Ekspert krytykuje Szymona Marciniaka po kontrowersyjnej decyzji. „Moim zdaniem jest to czerwona kartka”

2026-06-17 16:18:26; Aktualizacja: 4 tygodnie temu
Ekspert krytykuje Szymona Marciniaka po kontrowersyjnej decyzji. „Moim zdaniem jest to czerwona kartka” Fot. Piotr Front / Shutterstock.com
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Przegląd Sportowy Onet

W środę Szymon Marciniak poprowadził swój pierwszy mecz na tegorocznym mundialu. Argentyna ograła 3:0 Algierię. Polski arbiter znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak nie wyrzucił z boiska Lionela Messiego. Adam Lyczmański w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” wskazał, że 45-latek powinien był podjąć inną decyzję.

Już samo ogłoszenie, że sędzia z Płocka znów poprowadzi spotkanie „Albicelestes” (po raz czwarty w dotychczasowych występach na Mistrzostwach Świata) wywołało małe kontrowersje.

- Sędzia nie powinien kojarzyć się z jednym zespołem dużo bardziej niż inni. FIFA jakby o tym zapomniała, albo zapomniała, że Marciniak ma na koncie taką serię meczów z udziałem zespołu Leo Messiego - mówił Rafał Rostkowski.

Niestety ekspert TVP Sport miał rację. Po meczu z Algierią Marciniak chyba nie zdoła już pozbyć się łatki talizmanu Argentyńczyków.

Panujący mistrzowie globu otworzyli mundial pewnym zwycięstwem 3:0. Hat-trickiem popisał się były gwiazdor FC Barcelony. Wielu uważa jednak, że w 31. minucie powinien był wylecieć z boiska.

Messi w bardzo nieelegancki sposób potraktował Aïssę Mandiego. Kamery uchwyciły moment, jak stawia „stempel” na ścięgnie Achillesa rywala.

Neutralnie kibice unieśli się oburzeniem. W sieci pojawiły się liczne zarzuty pod adresem polskiego arbitra. Używanie mieli też orędownicy teorii o „faworyzowaniu” piłkarza z numerem 10.

Wygląda na to, że Marciniak rzeczywiście podjął niewłaściwą decyzję. Adam Lyczmański w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” jasno wskazuje, co powinien był zrobić urodzony w Płocku sędzia.

- Moim zdaniem jest to czerwona kartka. Ktoś powie: przypadek, on nie chciał. A gdyby mu zerwał Achillesa? Gdyby mu spowodował ciężką kontuzję, to co byśmy powiedzieli? Że nie chciał? No nie. To jest faul, który zasługuje na wykluczenie - stwierdził wprost ekspert.

- Na litość boską. Jeżeli Szymon się pomyli, to też ktoś musi to powiedzieć, a nie mówić, że wszystko jest doskonale. [...] Kieruję się głową, a nie sercem. Oczywiście sercem jestem z Szymonem, ale gdyby to sędziował Turpin, Oliver czy Taylor, powiedziałbym dokładnie to samo - dodał.

Ciężko powiedzieć, jak ta kontrowersja wpłynie na mundialową przygodę 45-latka. Fani znad Wisły liczyli na to, że przynajmniej on będzie długo reprezentował nasz kraj na turnieju, skoro kadry zabrakło. Teraz pojawiły się wątpliwości.