Emmanuel Olisadebe o meczu towarzyskim z Nigerią: Myślę jednak, że emocjonalnie moje serce bije bardziej dla Polski

2026-04-04 10:33:58; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Emmanuel Olisadebe o meczu towarzyskim z Nigerią: Myślę jednak, że emocjonalnie moje serce bije bardziej dla Polski Fot. FotoPyk
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Goal.pl

Przed paroma dniami oficjalnie ogłoszono, że reprezentacja Polski 3 czerwca zmierzy się towarzysko z Nigerią. Co łączy oba kraje? Oczywiście Emmanuel Olisadebe. Bohater kadry z czasów Jerzego Engela w wywiadzie dla Goal.pl musiał odpowiedzieć na pytanie, której drużynie będzie kibicował.

Chociaż „Biało-Czerwoni” na mundial nie jadą, to i tak mogą dać nieco radości kibicom w letnim okresie. 3 czerwca na Stadionie Narodowym zagrają z potęgą Czarnego Lądu - Nigerią.

Będzie to dopiero druga potyczka obu reprezentacji w historii. Przed Mistrzostwami Świata 2018 górą były „Super Orły”, które wywiozły z Wrocławia skromną wygraną 1:0.

Elementów piłkarskich łączących Polskę i Nigerię nie ma więc zbyt wiele. Warto jednak przypomnieć, że z orzełkiem na piersi występował jeden zawodnik urodzony w tym właśnie kraju - Emmanuel Olisadebe.

Napastnik na początku XXI wieku był absolutnie największą gwiazdą kadry Jerzego Engela i naszym talizmanem. Wydatnie pomógł „Biało-Czerwonym” w awansie na mundial w 2002 roku, dzięki czemu na stałe zapisał się w pamięci fanów nad Wisłą.

Komu 47-latek będzie kibicował w czerwcu? W wywiadzie z Goal.pl starał się wypowiadać dyplomatycznie, ale jedno zdanie na pewno sprawi, że wiele osób się uśmiechnie.

- To dwa kraje, które dużo dla mnie znaczą. Oba były ważne dla mnie na różnych etapach mojego piłkarskiego życia, mojego rozwoju pod każdym względem. Wiem, że jeżeli powiem, iż będę kibicował Polsce, to wtedy Nigeryjczycy będą mi mieli coś do powiedzenia. Wiem też, że jeśli wskażę na Nigerię, to wtedy polscy fani będą mi mieli coś do przekazania. Myślę jednak, że emocjonalnie moje serce bije bardziej dla Polski - przyznał po namyśle Olisadebe (cała rozmowa dostępna TUTAJ).

Niewykluczone, że 25-krotny reprezentant naszego kraju pojawi się na trybunach Stadionu Narodowego.

- Jeśli będę zaproszony… Ale oczywiście zależy to też od tego, czy będę wtedy mógł przylecieć, czy udałoby się to logistycznie zorganizować… - zastanawiał się.