Filip Marchwiński do wzięcia? A może by tak...

2026-05-05 08:55:42; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Filip Marchwiński do wzięcia? A może by tak... Fot. IMAGO / Goal Sports Images
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Transfery.info | Przegląd Sportowy Onet

Kariera Filipa Marchwińskiego na Półwyspie Apenińskim nie przebiega najlepiej. Niewykluczone, że 24-latek po sezonie opuści Lecce. „Klub uznał, iż nie prezentuje on poziomu Serie A” - wyjaśnił Alessio Amato z calciolecce.it w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”. Gdzie mógłby trafić dwukrotny reprezentant Polski? Odpowiedź nasuwa się sama.

Wkrótce miną dwa lata, odkąd Filip Marchwiński trafił do Italii. Przez ten czas nie zdołał popchnąć kariery do przodu. Stało się wręcz odwrotnie. 

Na początku ubiegłego roku Polak doznał zerwania więzadeł krzyżowych. Po poważnej kontuzji dochodził do siebie bardzo długo. Od rundy wiosennej trwającej kampanii pojawia się w kadrze meczowej Lecce. Na tym koniec.

24-latek od feralnego urazu nie otrzymał żadnych minut. Eusebio Di Francesco zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji w tabeli, dlatego woli nie rotować. Do Marchwińskiego nie czuje zaufania.

- Był najdroższym nabytkiem tamtego okna transferowego. Starano się wkomponować go w drużynę, ale już w pierwszych meczach było widać u tego zawodnika zbyt mało odwagi i zbyt lekkie podejście do gry. [...] Kontuzje oraz problemy z adaptacją do włoskiego futbolu zajęły trochę czasu w skali dwóch sezonów, ale Lecce po prostu wcale nie korzystało z jego usług. Możemy powiedzieć, że klub uznał, iż nie prezentuje on poziomu Serie A - ocenił Alessio Amato z calciolecce.it.

Co to oznacza? Wiele wskazuje na to, że Marchwiński latem będzie rozglądał się za nowym miejscem do grania. Włoskie media już wcześniej informowały o takim scenariuszu. Jego umowa z Lecce obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.

Nie wiadomo na ten moment, gdzie mógłby trafić dwukrotny reprezentant Polski. Naturalnie, w głowie pojawia się myśl powrotu do Ekstraklasy. Po sezonie nowego atakującego może szukać Lech Poznań.