Fredi Bobic wierzy w gracza Legii Warszawa. „Początek Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund również był ciężki”

2026-06-14 07:01:17; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Fredi Bobic wierzy w gracza Legii Warszawa. „Początek Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund również był ciężki” Fot. IMAGO / DeFodi Images
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Sport.tvp.pl

Dyrektor sportowy Legii Warszawa Fredi Bobic w rozmowie ze Sport.tvp.pl wypowiedział się na kilka tematów. Nie zabrakło wątku Milety Rajovicia.

Mileta Rajović wylądował w Legii Warszawa w 2025 roku, przenosząc się do niej z Watfordu. Kwota transferu, a dokładniej rzecz ujmując szczegóły dotyczące płatności za ten ruch, stały pod znakiem zapytania, ale panuje przekonanie, że na angaż duńskiego napastnika przeznaczono trzy miliony euro.

26-latek rozegrał w trykocie stołecznego zespołu w sumie 43 spotkania. Strzelił w nich 10 goli. W Ekstraklasie pokonał bramkarzy sześciokrotnie, a cztery trafienia dorzucił do tego na europejskiej arenie.

Z przenosinami Rajovicia do Legii wiązano bardzo duże nadzieje. Na temat zawodnika wypowiedział się Fredi Bobic. Dyrektora sportowego klubu na łamach Sport.tvp.pl zapytano wprost, czy jego transfer nie był błędem.

- Rajović strzelił kilka ważnych goli, choćby w meczu z Hibernianem, który nie układał się po myśli Legii. Dzięki temu weszliśmy do Ligi Konferencji. Colak czy Adamski też zdobywali ważne bramki. Podobnie JP Nsame. Jak się zsumuje wszystko razem, to efekt jest niezły. Potem widzę Lechię Gdańsk, która ma króla strzelców. I gdzie oni są? W I lidze, spadli. Naprawdę, zaufajmy czasem napastnikom i dajmy im nieco czasu - przyznał Bobic.

- Zachowując wszelkie proporcje i mają świadomość różnic, lubię mieć Bundesligę jako punkt odniesienia do niektórych procesów. Pracowałem z Luką Joviciem czy Andre Silvą. Najpierw strzelali mało, a potem po dwadzieścia bramek. Początek Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund również był ciężki. Zanim ktoś skrzywi się na porównanie, mam na myśli schemat, który często jest niezależny od ligi, jeśli chodzi o adaptację zawodników w nowych zespołach. Najczęściej tak jest z napastnikami, rozliczanymi przede wszystkim z goli. Wierzę w Rajovicia, bo miał trudności, ale ciężko pracuje na treningach. Zbyt łatwo jest krytykować jednego zawodnika. Zresztą liderzy mają wzmacniać grupę i zwiększać pewność siebie pozostałych - podkreślił działacz (cała rozmowa TUTAJ).

Kontrakt Rajovicia z warszawskim klubem obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku.

Legia zawodziła przez sporą część minionego sezonu. Ostatecznie zajęła szóste miejsce w tabeli Ekstraklasy. Do wejścia do eliminacji LK zabrakło naprawdę niewiele.