Gonçalo Feio potwierdza odejście gwiazdy. „Wyruszy w nową drogę”

2026-03-06 16:25:26; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Gonçalo Feio potwierdza odejście gwiazdy. „Wyruszy w nową drogę” Fot. IMAGO / Ball Raw Images
Łukasz Grzywaczyk
Łukasz Grzywaczyk Źródło: Radomiak Radom [YouTube]

Nadchodzi koniec sagi transferowej z udziałem największej gwiazdy Radomiaka Radom. Choć na oficjalne komunikaty przyjdzie nam poczekać, trener Gonçalo Feio podczas konferencji prasowej przed meczem z GKS-em Katowice uciął wszelkie spekulacje - Capita przenosi się do Sporting Kansas City.

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że trzykrotny reprezentant Angoli dokończy sezon w Ekstraklasie. Radomiak konsekwentnie odrzucał propozycje z niemieckiego Schalke 04 oraz tureckiego Samsunsporu. Sytuacja uległa jednak zmianie.

Sprawa wokół 24-letniego skrzydłowego jest na tyle zaawansowana, że trener Gonçalo Feio postanowił nie owijać w bawełnę podczas spotkania z dziennikarzami. Szkoleniowiec potwierdził, że niedzielne starcie z GKS-em Katowice będzie momentem pożegnania z Capitą.

- Wydaje mi się, że przekazywanie oficjalnych informacji o takich sprawach nie jest rolą trenera, niemniej sprawy są tak zaawansowane, że Capita staje się piłkarzem Sporting Kansas City - przyznał otwarcie Portugalczyk.

- Dzisiaj był z nami, zrobił regenerację, dbał o siebie. W niedzielę jest zaplanowane pożegnanie z nim, jego z kibicami. Wtedy też pożegna się z drużyną i wyruszy w nową drogę na ścieżce zawodowej - ujawnił Feio.

Według informacji przekazanych przez Sebastião Sousę-Pinto, przeprowadzka do USA zamknie się w kwocie 2,4 miliona euro. To oznacza, że Radomiak zrealizował swój plan i pobił dotychczasowy rekord transferowy, należący do Pedro Henrique i zapłaconych za niego 1,18 miliona euro.

Dla kibiców z Radomia to słodko-gorzka wiadomość. Z jednej strony klub zarobi gigantyczne jak na swoje warunki pieniądze, z drugiej - traci motor napędowy ofensywy w trudnym momencie sezonu.

Capita podczas 2,5 roku spędzonego w barwach „Zielonych” strzelił 12 goli oraz zanotował dwa ostatnie podania w 38 meczach.