Historia była tak blisko! Ghana uniknęła wpadki [WIDEO]

2026-06-18 03:04:32; Aktualizacja: 4 tygodnie temu
Historia była tak blisko! Ghana uniknęła wpadki [WIDEO] Fot. IMAGO / Gonzales Photo
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Transfery.info

Niespodziewanie wyrównanym widowiskiem okazał się mecz Ghany z Panamą. Ekipa ze strefy CONCACAF była niezwykle blisko wywalczenia pierwszego punktu w historii występów na Mistrzostwach Świata. „Czarne Gwiazdy” strzeliły jedynego gola dopiero w doliczonym czasie gry.

„Los Canaleros” na największej ze scen pojawili się dotychczas tylko raz. W 2018 roku przegrali wszystkie trzy mecze, a ich największym sukcesem było strzelenie gola Anglikom w starciu zakończonym wynikiem 1:6.

Po ośmioletniej przerwie Panamczycy ponownie dostali się na Mistrzostwa Świata. Tym razem są jednak przygotowani znacznie lepiej, co udowodnili w starciu z „Czarnymi Gwiazdami”.

Wydawało się, że to Ghana narzuci w Toronto swoje warunki. W końcu miała po swojej stronie znacznie bardziej rozpoznawalne nazwiska, takie jak Antoine Semenyo, Jordan Ayew czy Kamaldeen Sulemana.

Zaskoczeniem było więc, że w pierwszej połowie to „Los Canaleros” pokazali się z lepszej strony. Często można było ich zobaczyć pod polem karnym rywali, a golkiper Lawrence Ati Zigi miał pełne ręce roboty. W pewnym momencie kadrę z Afryki uratował sędzia, Glenn Nyberg, który w spornej sytuacji nie przyznał jedenastki.

Dopiero po zmianie stron Panama nieco spuściła z tonu i coraz bardziej skupiała się na obronie historycznego wyniku. „Czarne Gwiazdy” starały się to wykorzystać, ale kilkukrotnie naraziły się na groźne kontry.

Bohaterem „Los Canaleros” mógł zostać bramkarz - Orlando Mosquera. 31-latek w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry stanął oko w oko z Semenyo, ale wygrał wojnę nerwów. Gwiazda Manchesteru City mogła tylko pluć sobie w brodę.

Bezbrakowy remis nie utrzymał się jednak do końcowego gwizdka. Brandon Thomas-Asante wykorzystał masę przestrzeni na lewym skrzydle i pomknął w stronę bramki. Dograł w szesnastkę do Caleba Yirenkyi'ego, a 20-latek wykończył akcję, pakując piłkę do siatki Panamczyków.

Ghańczycy uniknęli wpadki na otwarcie zmagań, a ich przeciwnicy mogą tylko ubolewać nad niewykorzystaną szansą na pierwszy punkt w historii. Być może ten moment jeszcze nadejdzie w pozostałych dwóch spotkaniach.