Inter Mediolan nie żałuje tej decyzji. „To był odważny, ale i przemyślany wybór”

2026-05-04 09:10:05; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Inter Mediolan nie żałuje tej decyzji. „To był odważny, ale i przemyślany wybór” Fot. Fabrizio Andrea Bertani / Shutterstock.com

Prezydent Beppe Marotta świętuje wywalczenie dziesiątego tytułu mistrza Włoch w karierze jako działacz. Po raz pierwszy sięgnął po nie z Interem Mediolan i nie ukrywa, że kluczowa w tym zasługa trenera Cristiana Chivu.

Szkoleniowiec Simone Inzaghi otarł się w ubiegłych rozgrywkach o odniesienie zwycięstwa w Lidze Mistrzów, ulegając w finale Paris Saint-Germain. Jeszcze przed tym decydującym spotkaniem włoski trener wiedział, że w niedalekiej przyszłości nie dostąpi zaszczytu ponownego sprawdzenia się w tych zmaganiach, ponieważ przystał na lukratywną ofertę Al-Hilal.

W zaistniałych okolicznościach Inter Mediolan musiał rozejrzeć się za nowym sternikiem i spośród dostępnych opcji postawił na nieoczywistego kandydata w osobie Cristiana Chivu.

Były piłkarz „Nerazzurrich” i opiekun grup juniorskich posiadał znikome doświadczenie na poziomie seniorskim, ponieważ wcześniej zaledwie przez kilka miesięcy prowadził Parmę. Mimo to prezydent Beppe Marotta podjął ryzyko związane z jego zatrudnieniem. Następnie pomimo fiaska w Lidze Mistrzów nie rozważał zwolnienia Rumuna i teraz świętuje z nim zdobycie mistrzostwa Włoch.

- To Scudetto należy do Chivu i drużyny. Po zatwierdzeniu w poniedziałek rozwiązania umowy za obopólną zgodą z Inzaghim, zdecydowaliśmy się we wtorek na Chivu. To był odważny, ale i przemyślany wybór, ponieważ Chivu miał już za sobą doświadczenie jako piłkarz, który zdobył tu potrójną koronę, został kapitanem Ajaksu w wieku 21 lat, wygrywał z juniorską drużyną Interu jako trener, a także zapewnił bezpieczeństwo Parmie - stwierdził prezydent w rozmowie z DAZN.

- Nie mieliśmy wątpliwości co do jego umiejętności. Być może brakowało mu trochę doświadczenia, ale wspieraliśmy go, aby nadrobił tę lukę w CV. Może i musi pozostać w Interze przez wiele lat, ponieważ ma świetne predyspozycje - kontynuował.

- Po nieco gorszym okresie, w którym występy były nadal dobre, zdaliśmy sobie sprawę, że drużyna jest zjednoczona, a trener jest jej liderem. Nigdy nie zwalniałem trenera w trakcie sezonu, ponieważ trener jest fundamentalnym elementem, któremu trzeba pomóc. Zbyt często ludzie podejmują instynktowne decyzje, a trener płaci cenę za innych, ale tak się nie robi. Mamy inną kulturę i poza tym nie było powodu, aby wprowadzać zmiany. Znaliśmy jego wartość i wartość zespołu - zakończył, odnosząc się do kryzysu związanego z niespodziewanym odpadnięciem z Ligi Mistrzów po porażce z Bodø/Glimt.

Dla 69-letniego działacza jest to w sumie dziesiąty wywalczony tytuł mistrzowski. Wcześniej wznosił je dziewięciokrotnie w Juventusie.