„Ja jestem w szoku, jak on się rozwinął”. Niespodziewany powrót do reprezentacji Polski?
2026-08-10 11:24:09; Aktualizacja: 4 tygodnie temu
Na Jana Urbana zaczyna spływać krytyka. Wielu liczy na to, że podczas najbliższego zgrupowania selekcjoner odważniej postawi na nowe twarze. Zdaniem Mateusz Borka mocno na powrót do kadry pracuje Tymoteusz Puchacz.
Miesiąc miodowy już dawno się skończył. Na Jana Urbana zaczęła spadać całkiem spora krytyka. Pojawiły się nawet doniesienia, że o przyszłości selekcjonera mogą zdecydować nadchodzące spotkania w Lidze Narodów.
Przed „Biało-Czerwonymi” wrześniowe starcia z Bośnią i Hercegowiną i Szwecją. Kibice i dziennikarz oczekują zmian w kadrze.
Stawką wspomnianych pojedynków będzie powrót do najwyższej dywizji, rozstawienie przed losowaniem grup eliminacyjnych EURO 2028 oraz potencjalna dodatkowa ścieżka dostania się na Mistrzostwa Europy. Jak widać, Polacy nie zagrają o „pietruszkę”.Popularne
Mateusz Borek ostro zareagował na opinie, że brakuje w naszym kraju lewych obrońców, którzy mogliby dostać szansę w narodowym trykocie. Wskazał dwóch kandydatów.
- Jak jeszcze raz usłyszę, że w Polsce nie mamy lewego obrońcy, to naprawdę będę się głośno śmiał. Jeśli ktoś mi powie, że nie można 20-letniego Gurgula próbować w kadrze w ustawieniu czwórką, to nie żartujmy... Powiem wam więcej. Wiele razy byłem sceptyczny, jeśli chodzi o ustawienie taktyczne, technikę Tymka Puchacza, ja jestem w szoku, jak on się rozwinął. Nie, że tylko biega po linii i się przepycha z kimś. Ile zagrał takich ciekawych penetrujących piłek do napastnika. Widać, że jest kumaty - powiedział w programie „Moc Futbolu”.
- I masz takich dwóch lewonożnych piłkarzy, którzy grają wszystko. 20 lat Gurgul i 25 lat chyba Puchacz (ma 27 lat - dop. red.). To nie mówmy, że nie mamy gościa z lewą nogą, żeby się spróbować na tle Bośni czy Rumunii. Drużyna wygrywa mistrzostwo z Karbachem FK, chłop ma kilkanaście asyst. Pruje wszystko po 90 minut. Nie mówmy, że w skali polskiej piłki nie możemy powołać Gurgula czy Puchacza - dodał.
Puchacz czuje się świetnie w azerskim klubie. Przed nim rewanż z Aarhus, a więc pogromcą Lecha Poznań, w eliminacjach Ligi Mistrzów.

![Transfery - Relacja na żywo z ostatniego dnia okna transferowego [DEADLINE DAY - Lato 2026]](img/photos/122551/170x113/deadline-01092026.jpg)






























