Jagiellonia Białystok cały czas negocjuje ten transfer. Robi się nerwowo

2026-04-20 11:35:59; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Jagiellonia Białystok cały czas negocjuje ten transfer. Robi się nerwowo Fot. MACIEJ GILEWSKI / 400mm.pl
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Program Piłkarski [YouTube]

Nagle ze składu Jagiellonii Białystok wypadł Bartłomiej Wdowik. Jak można było się domyślić, sprawa ma swoje drugie dno. „Duma Podlasia” chce w ten sposób uniknąć aktywowania opcji automatycznego wykupu z SC Bragi. „Na ten moment nie padła jeszcze żadna decyzja” - poinformował Tomasz Kupisz w „Programie Piłkarskim”.

Domysły okazały się mieć wiele wspólnego z rzeczywistością. W dwóch ostatnich kolejkach murawy nie powąchał dotychczas podstawowy zawodnik Jagiellonii, Bartłomiej Wdowik. Można było wywnioskować, że nie chodzi tutaj tylko o decyzje trenera.

„Duma Podlasia” podczas letnich negocjacji zagwarantowała sobie możliwość wykupu 25-latka z SC Bragi. Opcja ta stałaby się obowiązkowa po rozegraniu przez gracza ustalonej liczby minut. Najwidoczniej zbliżył on się mocno do wspomnianej granicy.

- To dla nas trudna sytuacja. Nie mogę powiedzieć, że przyczyną absencji nie są potencjalne skutki, bo bym skłamał. Nie chcę jednak mówić, że to prawda, ponieważ musiałbym przedstawić szczegóły. Odniesiemy się do tego - może ja jako trener, może my jako klub. [...] Nie mogę przyznać, że nie ma w tym ziarenka prawdy. Nie jestem jednak gotowy na oficjalne przedstawienie szczegółów, ponieważ musi być to wspólne stanowisko klubu - przyznał po wygranej a Arką Gdynia Adrian Siemieniec.

Wedle wcześniejszych doniesień Jagiellonia musiałaby zapłacić za Wdowika 800 tysięcy euro. Chciałaby jednak zbić tę kwotę.

- Nie ma co ukrywać, że od kilku miesięcy Jagiellonia próbuje zbić kwotę, żeby wykupić Wdowika z Bragi za mniejsze pieniądze. Na ten moment nie padła jeszcze żadna decyzja. Moim zdaniem najlepiej dla samego zawodnika byłoby, żeby pozostał w Jagiellonii. Do wykupu został strzępek minut do rozegrania. Adrian Siemieniec też nie chce uciekać od odpowiedzialności na konferencji i mówi, że były takie zapisy, a wybór pierwszej jedenastki jest kierowany tym, co było zapisane między Bragą a Jagiellonią - przekazał Tomasz Kupisz w „Programie Piłkarskim”.

Cała ta sytuacja z pewnością nie jest komfortowa dla samego piłkarza, który nagle został odstawiony od grania i nie wie, gdzie spędzi następny sezon.