Jarosław Królewski gotowy na „oddanie” Wisły Kraków. Przedstawił warunki

2026-04-20 11:13:33; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Jarosław Królewski gotowy na „oddanie” Wisły Kraków. Przedstawił warunki Fot. Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Jarosław Królewski [x]

Wisła Kraków pewnie zmierza do Ekstraklasy. Czy jednocześnie dojdzie w niej do kluczowych zmian w strukturach? Jarosław Królewski informuje, że nie ma planów na zmiany „u szczytu władzy”. Jest jednak otwarty na to, by przekazać swoje akcje. Potencjalny inwestor musi jednak spełnić kilka istotnych warunków.

Temat odżył, a wręcz powrócił ze zdwojoną mocą. Z kilku źródeł napłynęły informacje, że na poważnie do Wisły Kraków może wejść Wojciech Kwiecień, porzucając przy tym projekt Wieczystej.

FootballScout przekazał nawet, że rozmowy w tej sprawie są już na „ostatnim etapie”. 

„Biała Gwiazda” na pewno dokona istotnych zmian po awansie do Ekstraklasy. Czy mowa jednak aż o tak dużych roszadach?

Obszerne stanowisko przedstawił Jarosław Królewski. Prezes lidera pierwszej ligi poruszył kilka ważnych kwestii.

„W strategii Wisły Kraków  nie ma żadnych planów zmiany u »szczytu władzy« - z prostego powodu: nie dostaliśmy takich ofert, ani finansowych, ani na tyle silnych koncepcyjnie, żeby było to możliwe. Po prostu. Jak się pojawią - będą w odpowiedni sposób analizowane.

Obecnie nie ma planów zmiany większościowego akcjonariusza, prezesa ani zarządu (w sumie to to samo), bo nikt ich nie zaproponował” - napisał działacz.

Co istotne, Królewski nie cementuje całkowicie swojej przyszłości za sterami Wisły. Widzi szanse na „oddanie” swoich akcji. W tym przypadku musiałyby zostać spełnione pewne warunki.

„[...] Mogę bez problemu przekazać wszystkie akcje każdemy kto zjawi się w klubie z konkretną wizją - zostawię sobie symboliczny udział na pamiątkę. Ale wtedy ten ktoś musi wziąć pełną odpowiedzialność za kierunek i rozwój klubu. Z mojej strony deklaruję pełne wsparcie w okresie przejściowym - pomogę poukładać proces, zadbać o ciągłość działania i przygotować zespół do współpracy. Jestem też zdania, że każda taka oferta powinna być wprost upubliczniona kibicom. To dla nich to robimy. W związku z tym, jak tylko się pojawi od razu Wam powiem, że się pojawiła.

Czy do jakiejś transakcji inwestycyjnej dojdzie?

Nie mam pojęcia - to trochę jak dzień świstaka od 7 lat w tym zakresie. Przypominam też, jaką tragedię przeżyliśmy w ostatnie wakacje. Skupmy się więc na pracy organicznej, pozytywistycznej i optymistycznej” - czytamy.