Karim Benzema zapragnął sentymentalnego powrotu. Padł ofiarą zapisów w umowie

2026-09-06 09:25:50; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Karim Benzema zapragnął sentymentalnego powrotu. Padł ofiarą zapisów w umowie Fot. IMAGO / STEINSIEK.CH
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: L'Équipe

Po rozwiązaniu umowy z Al-Hilal Karim Benzema stał się wolnym piłkarzem, ale - jak się okazuje - tylko w teorii. Zakontraktowanie swojego wychowanka poważnie rozważały władze Olympique'u Lyon. Napastnik również był entuzjastycznie nastawiony na wielki powrót, ale na przeszkodzie stanęły zobowiązania wobec Saudi Pro League - podaje „L'Équipe”.

Dla ludzi ze środowiska Lyonu zatrudnienie Benzemy obracało się w sferze marzeń. Tymczasem historia po ponad 17 latach mogła zatoczyć koło. Jak się okazuje, 38-latek wysłał władzom OL sygnały, że z chęcią wróciłby do klubu wykonać „ostatni taniec” przed zawieszeniem butów na kołku nawet charytatywnie, nie przyjmując żadnego wynagrodzenia.

Zdobywca Złotej Piłki z 2022 roku był skory wykonać taki krok ze względu na ogromny sentyment i miłość do miejsca, w którym się wychował. Zakładano, że ten ostatni sezon w profesjonalnej przygodzie spędzi u "Les Gones", a potem ewentualnie wkroczy na ścieżkę w roli działacza lub trenera, „wgryzając się” na początek w struktury akademii.

Choć z pozoru mogłoby się wydawać, że Benzema wraz z ostatnim dniem sierpnia stał się wolnym piłkarzem po przedwczesnym zakończeniu współpracy z Al-Hilal za obopólnym porozumieniem, to jednak nadal jest „niewolnikiem” zasad, pod którymi się podpisał na innym dokumencie.

Według francuskiego dziennika przed legendą Realu Madryt pojawiła się znacznie większa przeszkoda. Jego wolność i swobodę w działaniach ogranicza rola ambasadora Saudi Pro League.

Benzema formalnie pozostaje związany z ligą Arabii Saudyjskiej kontraktem wizerunkowym, którego ważność wygasa dopiero w 2030 roku. Na jego mocy zostało ustalone, że przez obowiązujący okres nie ma możliwości zaliczania oficjalnych występów w innym kraju - choć z drugiej strony „L'Équipe” nadmienia, że próba uzyskania wyjątku dla wiele znaczącego dla piłkarza klubu z dzieciństwa wcale nie należy do misji niemożliwych.

Warto wspomnieć, że emerytowany reprezentant „Trójkolorowych” stanowił część tego Olympique'u Lyon, który odgrywał rolę hegemona Ligue 1 na początku XXI wieku. On sam świętował cztery tytuły mistrzowskie, podsumowując przygodę 66 golami i 25 asystami w 148 meczach.