Kolegium Sędziów przeciwko Widzewowi Łódź. „Nie wziął pod uwagę potencjalnych konsekwencji”

2026-05-06 09:02:35; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Kolegium Sędziów przeciwko Widzewowi Łódź. „Nie wziął pod uwagę potencjalnych konsekwencji” Fot. Mikolaj Barbanell/Arena Akcji
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Kolegium Sędziów

Widzew Łódź odwołał się od żółtej karki Frana Álvareza zdobytej podczas kluczowej akcji w meczu z Legią Warszawa. Kolegium Sędziów w swojej analizie podtrzymuje, że doszło do nierozważnego faulu ze strony Hiszpana. Nie ma więc, co liczyć na to, że „kartonik” zostanie anulowany.

Widzew stracił kluczowego gola z Legią w 97. minucie. Chwilę wcześniej arbiter podyktował rzut wolny za faul Frana Alvareza na Rubenie Vinagre. 

Nie brakowało opinii, że decyzja arbitra była w tym przypadku nieprawidłowa. Rafał Rostkowski przekonywał, że nie powinno dojść w tej sytuacji do stałego fragmentu gry, a co za tym idzie, Hiszpan powinien skończyć bez upomnienia.

Widzew poinformował, za pomocą rzecznika prasowego Jakuba Dyktyńskiego, o złożeniu odwołania w sprawie kary dla Alvareza.

Ostateczną decyzję ogłosi Komisja Ligi, ale wcześniej to Kolegium Sędziów ustosunkowało się do całego zdarzenia.

Decyzja sędziego na boisku: rzut wolny bezpośredni

Analiza sędziego VAR: decyzja nie podlega wideoweryfikacji

Decyzja KS PZPN: rzut wolny bezpośredni

Piłkę zagraną przez zawodnika Legii nr 19 stara się odebrać wślizgiem zawodnik Widzewa nr 10. Prawą nogą uniesioną na piłkę blokuje możliwość jej zagrania do środka pola gry. W tym samym momencie nogą zakroczną (swoim piszczelem) atakuje lewą nogę (postawną) przeciwnika. Trafia jednoznacznie w stopę, co powoduje upadek rywala. Kostka napastnika Legii nie wygina się, co jest w większości naturalne przy atakach od zewnętrznej jej strony. Jednak dalej konsekwencje tego ataku mogą być bolesne dla przeciwnika.

Widząc z zajmowanej pozycji nieprzepisowy atak nogą zakroczną sędzia podjął prawidłową decyzję o przyznaniu rzutu wolnego bezpośredniego. Jednocześnie ocenił, że atakujący wślizgiem zawodnik Widzewa nie wziął pod uwagę potencjalnych konsekwencji takiego sposobu ataku” - czytamy w analizie.

Można więc spodziewać się, że pomocnik Łodzian nie zostanie „oczyszczony”.