Kosmiczny comeback Argentyny! „Albicelestes” w wielkim finale Mistrzostw Świata [WIDEO]

2026-07-15 23:03:49; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Kosmiczny comeback Argentyny! „Albicelestes” w wielkim finale Mistrzostw Świata [WIDEO] Fot. IMAGO / Anadolu Agency
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Transfery.info

Reprezentacja Argentyny zagra w wielkim finale Mistrzostw Świata! Podopieczni Lionela Scaloniego po szaleńczym pościgu pokonali Anglię 2-1 i to oni powalczą o złoto przeciwko Hiszpanii.

Pierwsza połowa półfinałowego spotkania z udziałem Anglii oraz Argentyny upłynęła nam pod znakiem dużej intensywności, ale zamiast pożądanych bramek oglądaliśmy ostre faule oraz kartki.

Oba zespoły nie zdołały wykreować sobie tak naprawdę żadnych dogodnych sytuacji. Mało tego, w pierwszych 45 minutach ani jedni, ani drudzy nie oddali nawet celnego strzału na bramkę rywala, dlatego też do przerwy w Atlancie mieliśmy bezbramkowy remis.

Druga odsłona środowego półfinału była już zgoła odmienna. W niej padły bowiem aż trzy trafienia, przy czym pierwsze z nich w 55. minucie gry zanotował Anthony Gordon.

Nowy nabytek FC Barcelony znalazł się niepilnowany w polu karnym Argentyny i skutecznie wykorzystał zagranie z bocznego sektora boiska, dając w ten sposób swojej drużynie upragnione prowadzenie.

Anglia miała więc wszystko w swoich rękach i przez długi czas udawało jej się utrzymywać na prowadzeniu, ale koncentracje zawsze trzeba zachować do ostatniej minuty i tak się akurat złożyło, że z tym zespół Thomasa Tuchela miał spory problem. W  końcowej fazie meczu podopieczni Lionela Scaloniego przejęli bowiem całkowicie kontrolę nad meczem i dokonali czegoś, o czym będzie mówiło się przez długie lata.

Najpierw w 85. minucie pojedynku do remisu za sprawą fantastycznego uderzenia zza pola karnego doprowadził Enzo Fernández, a następnie w doliczonym czasie gry szalę zwycięstwa na korzyść „Albicelestes” przechylił wprowadzony wcześniej z ławki rezerwowych Lautaro Martínez. Przy obu trafieniach swoim partnerom z zespołu asystował Lionel Messi.

Rezultat meczu nie uległ już zmianie. Anglia powalczy więc z Francją o trzecie miejsce, a Argentyna zagra z Hiszpanią o złoto. To było szalone widowisko.