Krzysztof Stanowski podsumował kartkę Roberta Lewandowskiego. „No gratulacje”

2026-10-02 22:09:13; Aktualizacja: 4 dni temu
Krzysztof Stanowski podsumował kartkę Roberta Lewandowskiego. „No gratulacje” Fot. IMAGO / CTK Photo
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Krzysztof Stanowski [X]

W meczu Polska - Rumunia w Lidze Narodów padło już pięć goli, w tym dwa są autorstwa Roberta Lewandowskiego. Jednocześnie został on ukarany żółtą kartką skutkującą absencją w następnym spotkaniu. Krótko skomentował to Krzysztof Stanowski.

Reprezentacja Polski rozpoczęła zmagania w Dywizji B Ligi Narodów od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną oraz porażki ze Szwecją 1:3 na jej terenie. W pierwszym z tych spotkań Robert Lewandowski pojawił się w podstawowym składzie drużyny narodowej i przebywał na placu gry niemal do końca. W drugim zameldował się na murawie dopiero w końcówce.

W piątkowy wieczór wrócił do jedenastki na rozgrywaną na Stadionie Narodowym w Warszawie potyczkę z Rumunią. Napastnik Chicago Fire dał prowadzenie gospodarzom w 24. minucie, gdy wykorzystał rzut karny. Rezultat podwyższył szybko po rozpoczęciu drugiej połowy, finalizując dogranie autorstwa Nicoli Zalewskiego.

W międzyczasie 38-latek został ukarany żółtą kartką. Było to efektem ataku na jednego z rumuńskich zawodników.

Napomnienie dla Lewandowskiego oznacza, że nie wystąpi on w wieńczącym wrześniowo-październikowe zgrupowanie rewanżu z Bośniakami.

Wzbudziło to trochę komentarzy w mediach społecznościowych. Krótko odniósł się do tego choćby Krzysztof Stanowski.

„Chcecie mi powiedzieć, że Lewandowski wszedł w poprzednim meczu w 88 minucie po żółtą kartkę i teraz «udało mu się» dostać następną, dzięki czemu może wrócić wcześniej do USA? No gratulacje, zajebista kadra, zajebisty kapitan” - napisał dziennikarz i biznesmen w serwisie X.

Zobaczymy, jaki pomysł na obsadę „dziewiątki” w nadchodzącym meczu będzie miał teraz Jan Urban. Do dyspozycji pozostają mu Karol Świderski i Mateusz Żukowski.