Krzysztof Stanowski z apelem. „To największa futbolowa zbrodnia, jakiej dokonaliśmy”
2026-08-16 12:07:40; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Założyciel KTS-u Weszło Krzysztof Stanowski opublikował w serwisie społecznościowym X wpis dotyczący przepisu o młodzieżowcu w rodzimym futbolu, wskazując na jego mankamenty.
Przepis o młodzieżowcu w naszym kraju przez lata wzbudzał wiele emocji i w dużej mierze nie były one pozytywne. Jakiś czas temu do istotnej zmiany doszło na szczeblu Ekstraklasy. Aktualny program Młodzieżowiec 2.0 premiuje kluby stawiające na zawodników z takim statusem, natomiast nie ma kar za niewypełnienie limitu minut na murawie w ich wykonaniu w trakcie całego sezonu.
Niżej wciąż wygląda to inaczej. W I lidze zespoły są zobowiązane do posiadania w trakcie meczu na boisku jednego młodzieżowca, z kolei w II oraz III lidze - dwóch.
Krzysztof Stanowski, który obecnie jest przede wszystkim kojarzony z kierowaniem Kanałem Zero, przed laty stworzył KTS Weszło. Drużyna notowała kolejne awanse i aktualnie rywalizuje w pierwszej grupie III ligi. Co więcej, po trzech meczach zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, mając komplet dziewięciu punktów. Popularne
Ostatnio zespół pokonał Mławiankę Mława 5:1. Po spotkaniu Stanowski zwrócił uwagę na problem dotyczący przepisu.
Oto pełna treść opublikowanego przez niego wpisu:
„Przepis o młodzieżowcu to największa futbolowa zbrodnia, jakiej dokonaliśmy. I jest to zbrodnia, której ofiarami są właśnie ci młodzi piłkarze. Piszę to jako osoba, która liznęła tematu nie tylko jako dziennikarz sportowy, ale przede wszystkim jako prezes klubu z niższych lig.
Już tłumaczę, dlaczego zbrodnia. Stworzyliśmy cmentarzysko zawodników w wieku 22 - 25 lat. System, który obowiązuje, to podstawienie trampoliny, żeby wybić się w górę i natychmiastowe zabranie tej trampoliny, gdy już w górze jesteś - co oznacza brutalne lądowanie na beton i połamanie nóg. I koniec w zasadzie. Niższe ligi są pełne zawodników, którzy jako młodzieżowcy zagrali w ekstraklasie czy I lidze i mogli szczerze liczyć na to, że zaczyna się coś pięknego. Ale te «piękne przygody» trwają rok, ponieważ potem w sposób magiczny kalendarz alarmuje, iż skończył ci się abonament na ligi centralne i w twoje miejsce wskakuje ktoś inny, kto przeżywa identyczną, roczną przygodę i komu też wyciągają trampolinę spod nóg. Mielimy młodymi zawodnikami dla samego mielenia, nie traktujemy ich - jako polski futbol - poważnie.
W piątek graliśmy z Mławianką Mława. Z całym szacunkiem dla naszego rywala, nie jest to klub marzeń dla polskich piłkarzy. Tam w składzie między innymi Jakub Kisiel (mecze w ekstraklasie w barwach Legii Warszawa, no i kilkadziesiąt w I lidze - jako młodzieżowiec), z ławki wszedł Marcel Bykowski (mecze w ekstraklasie w barwach Piasta Gliwice), grał też Kacper Świerczyński (mecze w ekstraklasie w Ruchu Chorzów), nie liczę już piłkarzy, którzy jako młodzieżowcy zagrali na poziomie II ligi. A to tylko jeden klub. Cała III i IV liga pełna jest byłych młodzieżowców z dorobkiem na wysokim poziomie. My też takich mamy.
I teraz ktoś powie: w czym problem, dostali szansę, nie sprawdzili się, kolej na następnych. Tylko następnych czeka to samo. To jest permanentny proces, w którym o nic nie chodzi, w którym nie ma żadnych zysków, tylko robimy ludziom krzywdę. Tak naprawdę to są piłkarze pod regulamin rozgrywek, a nie pod taktykę czy wyzwania sportowe. Ale oni mogliby być lepsi, mogliby być wartościowymi piłkarzami, gdyby traktować ich po «sportowemu», a nie po «regulaminowemu». Nie każdy musi być Yamalem, naprawdę można sobie wyobrazić kariery, który na dobre wystrzeliwują w wieku 22-23 lat. To ciągle dobry moment. My te momenty gubimy, bo piłkarze w wieku 22-23 lat to już w naszych realiach Mławianka, Mazovia, KTS Weszło albo inny dowolny klub tego typu. Nie istnieje zapotrzebowanie na skauting zawodników z niższych lig, którzy mają więcej niż 21 lat. Wyższe ligi nawet nie spoglądają dziś na 22-latków czy 23-latków. To absurd.
W ekstraklasie czy I lidze grają następni, wcale nie lepsi, a gdy już mogą być lepsi, gdy już niewiele im brakuje, to kalendarz robi im sruuuu do Mławianki, Mazovii czy KTS Weszło. I już nikt nigdy na nich nie patrzy. A ilu młodych chłopaków ma gorszy moment - z powodu kontuzji, problemów osobistych - w wieku 20-21 lat? To jest trudny wiek. U nas przepis sprawia, że gdy miałeś pecha w wieku 20-21 lat, np. odniosłeś wtedy ciężką kontuzję, to już lądujesz na śmietniku. Nikt na ciebie nie czeka, bo regulamin wypchnie na boisko rok młodszego, ale gorszego piłkarza, a ciebie nigdy.
Po poprzednim sezonie zakończył grę w piłkę nasz bramkarz, kilkanaście dni temu skończył 22 lata. Może by i u nas bronił, ale u nas w bramce gra młodzieżowiec (musi grać ich jednocześnie dwóch). Przepisy sprawiły, że zdolny, dobry bramkarz zakończył karierę w wieku 22 lat. To nie jest normalne. Zaraz usłyszę, że mógł szukać szczęścia gdzie indziej. No mógł, ale gdzie indziej jak szukają bramkarza młodego, to w wieku młodzieżowym - bo takie przepisy. Albo opcja druga - doświadczonego. 22-letni bramkarz nikomu do niczego nie jest potrzebny. A co to jest, 22 lata? Przecież to nic. Zamiast do bramek, my strzelamy do młodych ludzi.
«No ale dzięki przepisowi mamy młodych piłkarzy, którzy z powodzeniem grają w ESA». Gówno, a nie mamy. Zawsze byli młodzi, zdolni piłkarze, którzy grali w ESA. Zawsze byli tacy, którzy rozwinęli się szybciej, albo mieli swój peak w wieku 20 lat. W Legii Borysiuk, Wolski czy Furman nie grali dlatego, że istniał przepis, tylko trener chciał ich wstawiać. Kluby same wiedzą, na kim mogą zarobić najwięcej. To co realnie przepis zmienił to zaczął wycinać zawodników po 22 roku życia, tworząc dziurę pokoleniową. Apeluję do PZPN-u i Cezarego Kuleszy, żeby przeprowadzili rzeczowy audyt tego rozwiązania. Tkwienie w głupocie tylko dlatego, że już się do niej przyzwyczailiśmy jest niedopuszczalne” - napisał.
Przepis o młodzieżowcu to największa futbolowa zbrodnia, jakiej dokonaliśmy. I jest to zbrodnia, której ofiarami są właśnie ci młodzi piłkarze. Piszę to jako osoba, która liznęła tematu nie tylko jako dziennikarz sportowy, ale przede wszystkim jako prezes klubu z niższych lig.…
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) August 16, 2026


![Transfery - Relacja na żywo z ostatniego dnia okna transferowego [DEADLINE DAY - Lato 2026]](img/photos/122551/170x113/deadline-01092026.jpg)











![Dwóch zamiast czterech Polaków na boisku. Szymon Marciniak poprowadzi wielki mecz w Lidze Mistrzów [OFICJALNIE]](img/photos/121020/170x113/szymon-marciniak.jpg)



![Starcie na szczycie. Premier League: Składy na Arsenal - Chelsea [OFICJALNIE]](img/photos/122643/90x60/xabi-alonso.jpg)
![Ekstraklasa: Składy na Lech Poznań - Raków Częstochowa [OFICJALNIE]](img/photos/84784/90x60/lech-poznan-rakow-czestochowa.jpg)
![Ma mieć talent na miarę Roberta Lewandowskiego. Teraz zagra w III lidze [OFICJALNIE]](img/photos/105737/90x60/franciszek-lewandowski.jpg)





![Ekstraklasa: Składy na Lech Poznań - Raków Częstochowa [OFICJALNIE]](img/photos/84784/170x113/lech-poznan-rakow-czestochowa.jpg)
![Ma mieć talent na miarę Roberta Lewandowskiego. Teraz zagra w III lidze [OFICJALNIE]](img/photos/105737/170x113/franciszek-lewandowski.jpg)




