Lech Poznań bez Allahyara Sayyadmanesha i trenera. „Ciężko wyrokować, kiedy i czy w ogóle się pojawią”

2026-07-06 09:13:03; Aktualizacja: 5 dni temu
Lech Poznań bez Allahyara Sayyadmanesha i trenera. „Ciężko wyrokować, kiedy i czy w ogóle się pojawią” Fot. Lech Poznań
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Transfery.info | KKSLech.com

Lech Poznań jest już na półmetku letnich przygotowań. Niestety, nadal do zespołu nie dołączył Allahyar Sayyadmanesh. Brakuje też trenera Andy'ego Parslowa. W przypadku wspomnianej dwójki przedłuża się proces uzyskania niezbędnych do pracy w Polsce wiz - wyjaśnia KKSLech.com.

Lech przygotowuje się do niezwykle wymagającej kampanii. Ważnym testem dla podopiecznych Nielsa Frederiksena był sparing z FK Železiarne Podbrezová. Mistrzowie Polski pokonali Słowaków 3:1.

Już na 11 lipca zaplanowano towarzyskie starcie z czeskim Bohemians. Po nim „Kolejorz” rozpocznie treningi przy Bułgarskiej.

Terminarz jest napięty. Lech 16 lipca rozegra pierwsze oficjalne spotkanie. W Superpucharze Polski dojdzie do rywalizacji z Górnikiem Zabrze. Ostatecznie, mimo sporego zamieszania, mecz o trofeum zostanie rozegrany w Poznaniu.

Niestety, nowy atakujący Lecha Allahyar Sayyadmanesh nadal nie rozpoczął przygotowań z drużyną.

Sytuacja się nie zmieniła. 25-latek ubiega się o domknięcie procesu wizowego. Jak widać, ten się przeciąga. We Wronkach brakuje jeszcze z podobnego powodu trenera od stałych fragmentów gry, Andy'ego Parslowa.

„[...] Na ten moment ciężko wyrokować, kiedy i czy w ogóle we Wronkach pojawi się Anglik Andy Parslow oraz Irańczyk Allahyar Sayyadmanesh. Trener od stałych fragmentów gry oraz nowy pomocnik cały czas czekają na wizę (na pozwolenie na pracę w Polsce). Pewne rzeczy nie zależą od Lecha Poznań, klub nie ma na to wpływu, dlatego wszyscy musimy czekać” - uspokaja portal KKSLech.com.

Dla Sayyadmanesha nie jest to z pewnością komfortowa sytuacja. Stracił już trochę czasu, który mógł poświęcić na adaptację do nowego zespołu i wymogów Nielsa Frederiksena.