Lechia Gdańsk mu podziękowała. Jego telefon już dzwoni

2026-06-03 15:24:46; Aktualizacja: 4 dni temu
Lechia Gdańsk mu podziękowała. Jego telefon już dzwoni Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Weszlo.com

Po spadku z Ekstraklasy z Lechią Gdańsk rozstał się nie tylko John Carver, ale też jego asystent, Radosław Bella. 38-latek głos na temat swojej przyszłości zabrał w rozmowie z portalem Weszlo.com.

Słaba końcówka sezonu przesądziła o spadku Lechii Gdańsk. Brak utrzymania w Ekstraklasie oznaczał zakończenie współpracy z Johnem Carverem, a wielu sympatyków „Biało-Zielonych” spodziewało się, że jego następcą zostanie Radosław Bella, który przez ostatnie dwa lata pracował w Gdańsku w charakterze asystenta trenera.

Tak się jednak nie stanie. Co więcej, 38-latek rozstał się z Lechią - Bella był zainteresowany dalszą współpracą, ale o jej zakończeniu zadecydował Paolo Urfer.

Bella przez portal Weszlo.com został zapytany o plany na przyszłość - czy będzie szukał pracy w charakterze asystenta trenera, czy może chce powrócić do funkcji pierwszego szkoleniowca (w 27 spotkaniach prowadził już Miedź Legnica).

- Jestem otwarty na obie propozycje, będę na pewno bardzo ostrożnie wybierał następny projekt. Niezależnie od tego, czy jako pierwszy trener, czy jako asystent. Wiem, że jeśli mam być dalej asystentem, to jest to już chyba jeden z ostatnich momentów, w których mogę się jeszcze od kogoś uczyć z perspektywy tylnego siedzenia. Czy uczyć się od klubu, od organizacji. Nie ukrywam też, że kusi być dalej asystentem trenera Carvera, jeżeli on by otrzymał jakąś ciekawą ofertę. Czy tutaj w Polsce, czy w innym kraju. Bardzo dobrze mi się z nim współpracuje i uważam, że od niego dalej mogę czerpać. Ale na pewno rozważę propozycje dla pierwszego szkoleniowca - powiedział Bella.

- Jakieś nieśmiałe telefony są, również od trenera Carvera, ale i od różnych klubów, więc zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Sam jestem ciekawy - dodał 38-latek.

Cała rozmowa z Radosławem Bellą dostępna jest tutaj.