Łukasz Masłowski zablokował hitowy transfer Widzewa Łódź. Chciał go Robert Dobrzycki

2026-09-14 08:55:37; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Łukasz Masłowski zablokował hitowy transfer Widzewa Łódź. Chciał go Robert Dobrzycki Fot. Kai Taller / Arena Akcji
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Canal+Sport

Kibice Widzewa Łódź mocno liczyli na to, że do zespołu dołączy jeszcze jeden jakościowy snajper. Do pewnego momentu opcją był Efthymios Koulouris. Łukasz Masłowski przyznał, że sam zdecydował o zrezygnowaniu z Greka. W rozmowie z Canal+ Sport wyjaśnił, dlaczego.

Widzew zamknął letnie okno zakontraktowaniem nowej „dziewiątki”. Prosto z Hellasu Verona udało się sprowadzić utalentowanego Ioana Vermeșana. Rumun błyszczał dotychczas na poziomie Primavery, ale jeszcze nie miał okazji zaistnieć na seniorskim poziomie.

Część kibiców nie jest zachwycona tym ruchem. Oczekiwania były znacznie większe.

Jak wiadomo, do pewnego momentu Widzew prowadził rozmowy dotyczące transferu Efthymiosa Koulourisa. Ceniony nad Wisłą snajper był dostępny „za darmo” po tym, jak rozwiązał umowę z Al-Ula.

30-latek w Arabii Saudyjskiej nie zatracił swojego instynktu - 23 gole w 36 spotkaniach.

Dlaczego zatem finalnie „Kulu” nie dołączył do czterokrotnego mistrza Polski? To „zasługa” Łukasza Masłowskiego.

- To nie jest tajemnica, że złożyliśmy ofertę Koulourisowi - tylko do pewnego poziomu, który sami sobie założyliśmy. Musimy być konsekwentni w kontekście strategii finansowej. Dostałem wiadomość od prezesa (Roberta Dobrzyckiego - dop. red.): „A może powalczysz o niego?”. Powiedziałem, że „nie” - nie powalczymy, bo dla nas kluczowe jest to, aby piłkarz był cały czas głodny i chciał uczestniczyć w tym projekcie - wyjaśnił szef pionu sportowego Łodzian. 

Koulouris początki w Wieczystej ma trudne. W czterech pierwszych meczach trafił raz do siatki - w przegranym meczu Pucharu Polski z drugoligową Avią Świdnik.