Mateusz Borek na temat Łukasza Piszczka. „Mam do niego pretensje”
2026-03-09 12:52:09; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Przygoda Łukasza Piszczka w GKS-ie Tychy jest wielkim rozczarowaniem. Mateusz Borek rozmawiał z byłym reprezentantem Polskim. „On wyobrażał to sobie inaczej, jest zawiedziony” - ujawnił dziennikarz.
Łukasz Piszczek długo wzbraniał się przed rozpoczęciem samodzielnej kariery trenerskiej na wyższym poziomie. Przez wiele miesięcy łączono go z pracą na poziomie Ekstraklasy. Ten, ku zaskoczeniu wielu, przyjął ofertę GKS-u Tychy.
40-latek rozpoczął kadencję od dwóch wysokich porażek w lidze. Nikt jednak nie był wówczas na alarm. Prawdziwa drużyna Piszczka miała pojawić się dopiero po zimowym obozie.
Tyszanie wzmocnieni nowymi zawodnikami zainicjowali zmagania w rundzie wiosennej. I co? Wielkie rozczarowanie. Cztery kolejne porażki w pięciu ostatnich ligowych meczach. Bilans bramkowy? Na sześć zdobytych goli przypadło, uwaga, dwadzieścia straconych.Popularne
Wedle niedawnych doniesień Łukasz Piszczek myśli o rezygnacji ze stanowiska. Porozmawiać z nim miał okazję Mateusz Borek.
- Mam pretensje do Łukasza o ten konformizm. Szanuję jego życie rodzinne i wybory, ale chciał połączyć wszystko, żeby prowadzić Tychy, patrzeć na Goczałkowice i jeszcze dbać o życie rodzinne. Ale jak to mówi Zibi Boniek: „W piłce nie możesz się dzielić”. Napisałem do Piszczka SMS-a i on wyobrażał to sobie inaczej, jest zawiedziony. Nie mogę powiedzieć, że nie nadaje się na trenera. Nie wiem tego, może w innym klubie by sobie poradził - wyjaśnił dziennikarz w Kanale Sportowym.
Umowa byłego asystenta w Borussii Dortmund obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku.


















![Warta Poznań z szansą na powrót na właściwe tory. Sąd zatwierdził układ restrukturyzacyjny [OFICJALNIE]](img/photos/97801/90x60/warta-poznan.jpg)













