Mateusz Borek zwiastuje wielki transfer Polaka. „20-30 milionów”

2026-10-03 09:04:32; Aktualizacja: 2 dni temu
Mateusz Borek zwiastuje wielki transfer Polaka. „20-30 milionów” Fot. Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Mateusz Borek [Kanał Sportowy]

Fantastyczny początek po transferze do austriackiego Red Bulla Salzburg notuje Bartosz Mazurek. Jak przyznał Mateusz Borek na antenie Kanału Sportowego, następna przeprowadzka z udziałem utalentowanego pomocnika może pochłonąć potężne pieniądze. - Naprawdę wielkie kluby w grze - mówił.

Bartosz Mazurek w trakcie minionego okna transferowego opuścił Jagiellonię Białystok na rzecz dołączenia do znanego z promowania talentów Red Bulla Salzburg i po upływie pierwszych miesięcy można śmiało stwierdzić, że była to wyśmienita decyzja.

19-latek szybko wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie nowego zespołu i jednocześnie wyrósł na jednego z najważniejszych piłkarzy. Obecnie po czternastu rozegranych spotkaniach na koncie ma dwa gole oraz trzy asysty.

Na tym jednak nie koniec pozytywów. Mazurek swoją wyborną formę potwierdził również w debiutanckim występie dla młodzieżowej reprezentacji Polski. Podopieczni selekcjonera Jerzego Brzęczka w poprzednią środę wygrali 3-0 ze Szwecją w Katowicach, a były piłkarz Jagiellonii ustrzelił tamtego wieczoru dublet.

Nie jest tajemnicą, że dookoła dysponującego wielkim potencjałem pomocnika kręci się dużo innych klubów, które bacznie monitorują jego rozwój. W gronie tym znajduje się między innymi FC Porto.

Zdaniem Mateusza Borka następny transfer z udziałem Mazurka może pochłonąć nawet 30 milionów euro. Zainteresowanie nim wykazują ponoć naprawdę duże zespoły, o czym doświadczony dziennikarz mówił na antenie Kanału Sportowego.

- Za chwilę zobaczycie 20-30 milionów, wielki zespół. I to nie tylko mówię o Porto, o którym się pisze. Naprawdę wielkie kluby w grze. Jestem przekonany, że może czerwiec, może jeszcze jeden sezon i będzie wielki klub. Ten chłopak ma 19 lat. Wczoraj wydatnie pomógł młodzieżówce, grając tam tak naprawdę pierwszy mecz i jeszcze będąc ustawionym wyżej niż w klubie. Bo w klubie gra niżej, a wczoraj został ustawiony jako dziesiątka - przekazał Borek.

Na ten moment kariera Mazurka rozwija się we wzorowy sposób. Ekipa z Salzburga też może zacierać ręce, mając na uwadze fakt, że pozyskanie go z Jagiellonii kosztowało sześć milionów euro. Teraz możemy powiedzieć, że było to „tylko” sześć milionów.