Mateusz Dróżdż może wrócić do Ekstraklasy

2026-04-17 07:11:30; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Mateusz Dróżdż może wrócić do Ekstraklasy Fot. Cracovia
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Przemysław Langier [Interia.pl]

Mateusz Dróżdż na początku roku pożegnał się dość niespodziewanie z Cracovią. Niewykluczone jednak, że niebawem zobaczymy go ponownie w Ekstraklasie. Jak przyznał w rozmowie z Przemysławem Langierem, interesują się nim dwa kluby z najlepszej rodzimej ligi.

Mateusz Dróżdż zbierał niezłe oceny za swoją pracę w Cracovii. Z nim w zarządzie i z Luką Elsnerem na ławce trenerskiej krakowska ekipa rozpoczęła bardzo udanie sezon. Wówczas ambicje sięgały zakwalifikowania się do europejskich pucharów. 

Przy Kałuży zaczęło się jednak nienajlepiej dziać. Konflikty w gabinetach odbiły się na formie zespołu i podejściu samego szkoleniowca, który złożył nawet dymisję. W takich warunkach nie da się zbudować zdrowego projektu.

„[...] Kierowanie Cracovią było ogromną odpowiedzialnością. To klub o wielkiej tradycji i historii, w moim odczuciu bardzo często niedoceniany. Wiem, że nie zdążyłem zrealizować wszystkich zadań, ale miałem olbrzymią radość z tego, jak także dzięki Wam klub się rozwijał. Myślę, że profesjonalizacja Pasów była przez ten okres dwóch lat nie opinią, a faktem” - napisał w pożegnaniu Dróżdż.

Ceniony działacz przekazał następnie, że prawdopodobnie kończy swoją przygodę z piłką. Tęsknota okazała się jednak silniejsza.

W rozmowie z Przemysławem Langierem Dróżdż przyznał otwarcie, że chciałby wrócić do Ekstraklasy. Co więcej, pojawiło się zainteresowanie jego usługami.

- Nie będę mówił procentowo, ale mam takie dwa kluby, w których widziałbym siebie. Grono osób, które tam jest, by mi mocno odpowiadało. Tylko proszę, żeby to nie wybrzmiało, że ja w przypadku Roberta Platka mówiłem, jak klub ma wyglądać w kontekście strategicznym. Piłka jest na tyle specyficzna, że potrzebna jest grupa ludzi i właściciel, który ma zaufanie. Pomidor, jeśli chodzi o te kluby - powiedział były prezes „Pasów”.

W trzech klubach byłem. Zagłębie było najlepiej przygotowanym klubem. Bardzo wiele się tam nauczyłem. W Widzewie nie musiałem zajmować się akademią i sprzedażą. W Cracovii było inaczej, tam musiałem się zajmować prawie wszystkim - dodał.