Mateusz Stolarski mógł objąć ten zespół jeszcze przed awansem z Motorem Lublin. Byli po słowie

2026-08-17 19:14:43; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Mateusz Stolarski mógł objąć ten zespół jeszcze przed awansem z Motorem Lublin. Byli po słowie Fot. Kai Taller/Arena Akcji
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Transfery.info

Swego czasu Mateusz Stolarski został następcą Gonçalo Feio w Motorze Lublin, wprowadził zespół do Ekstraklasy i kierował nim w krajowej elicie przez dwa sezony. Ciekawą informację dotyczącą czasów jeszcze sprzed tych wydarzeń w rozmowie z Transfery.info przedstawił były dyrektor sportowy Polonii Bytom Tomasz Stefankiewicz.

Wcześniejszy asystent Gonçalo Feio Mateusz Stolarski przejął obowiązki Portugalczyka jako pierwszego trenera Motoru Lublin w marcu 2024 roku. Młody szkoleniowiec zwieńczył dzieło w postaci wyczekiwanego przez całe środowisko zrzeszone wokół klubu awansu do Ekstraklasy. Już w krajowej elicie kierował ekipą przez całe dwa sezony. W ich trakcie zespół zajął siódme oraz 12. miejsce w tabeli.

Wątek 33-latka pojawił się w rozmowie Tomasza Stefankiewicza z Transfery.info. Jak się okazuje, przed pięknym rozdziałem z ekstraklasowym Motorem mógł objąć zespół Polonii Bytom.

- Jeszcze z innych historii, żałuję, że do Polonii nie trafił trener Mateusz Stolarski. Po czasie mogę zdradzić, że po awansie na szczebel II ligi moją decyzją było zakończyć współpracę z trenerem Burkiem. Tak naprawdę byłem już po słowie z trenerem Stolarskim, by odszedł od Gonçalo Feio, którego był asystentem i przeniósł się do Bytomia jako pierwszy szkoleniowiec. Myślę, że zabrakło nam wtedy w klubie bardziej zdecydowanego działania. Nazwijmy to takiego agresywnego, z minuty na minutę. Nie udało nam się tego spiąć. Czas pokazał, że trener Stolarski dostał swoją szansę w Motorze - przyznał wieloletni dyrektor sportowy Polonii.

- Może nie byłoby dzisiaj świetnej historii trenera Stolarskiego, gdyby trafił do Polonii. Ale byłaby inna, bo Stolarski miał być pierwszym szkoleniowcem, a Tomczyk - asystentem. Gdyby Polonia rywalizowała wtedy w II lidze jako beniaminek, mając za sterami trenera Stolarskiego, a w roli asystentów - Wojtka Mroza i Tomczyka, myślę, że byłby to jeden z mocniejszych sztabów na poziomie centralnym w ostatnich latach. Szkoda, że do tego nie doszło - dodał Stefankiewicz, który obecnie jest już dyrektorem technicznym Jagiellonii Białystok.

Latem Stolarski dość niespodziewanie pożegnał się z Motorem. Obecnie jest trenerem do wzięcia.

Cała rozmowa z Tomaszem Stefankiewiczem TUTAJ.