Mateusz Żukowski musiał przeprosić trenera 1. FC Magdeburg

2026-04-19 14:28:19; Aktualizacja: 4 tygodnie temu
Mateusz Żukowski musiał przeprosić trenera 1. FC Magdeburg Fot. IMAGO / Fussball-News Saarland
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Bild

W sobotę 1. FC Magdeburg wygrał z Fortuną Düsseldorf 2:0, a jedno z trafień na swoim koncie zapisał Mateusz Żukowski. Celebrując tę bramkę, cieszył się również z kolegami z ławki rezerwowych, ale pominął swojego szkoleniowca, Petrika Sandera, za co później go przeprosił.

Wraz z początkiem września Mateusz Żukowski zamienił Śląsk Wrocław na 1. FC Magdeburg, co okazało się dla niego świetnym ruchem.

23-latek wcześniej występował głównie jako prawy obrońca albo skrzydłowy, a w Niemczech zobaczyli w nim napastnika i Żukowski kapitalnie odnajduje się na tej pozycji - w 18 występach na poziomie 2. Bundesligi zapisał na swoim koncie aż 17 trafień i dołożył do tego trzy asysty, co czyni z niego jedną z największych rewelacji tego sezonu i stawia na czele klasyfikacji strzelców.

Ostatnią z bramek Żukowski zdobył w sobotnim starciu z Fortuną Düsseldorf, które jego zespół wygrał 2:0. Przy celebracji trafienia 23-latek zaliczył jednak faux pas - cieszył się również z kolegami z ławki rezerwowych, ale pominął swojego szkoleniowca, Petrika Sandera. Niemiec zabrał na ten temat głos po spotkaniu.

- W tym momencie poczułem się trochę głupio i powiedziałem mu, że nie może mnie tak zostawić. No cóż, potem przeprosił - powiedział z uśmiechem szkoleniowiec, a jego słowa cytuje „Bild”.

W następnej kolejce 1. FC Magdeburg zmierzy się z 1. FC Nürnberg, a Żukowski nie wystąpi w tym meczu, bo w sobotnim meczu zapisał się w notesie sędziego nie tylko za sprawą bramki, ale także, już piątej w tej kampanii, żółtej kartki.

1. FC Magdeburg po 30 kolejkach ma na koncie 33 punkty i aktualnie plasuje się na 13 lokacie w tabeli.