„Mogliśmy zrobić to lepiej”. Gregg Berhalter szczerze o prezentacji Roberta Lewandowskiego

2026-07-16 17:03:50; Aktualizacja: 4 tygodnie temu
„Mogliśmy zrobić to lepiej”. Gregg Berhalter szczerze o prezentacji Roberta Lewandowskiego Fot. IMAGO / Ball Raw Images
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: WP Sportowe Fakty

We wtorek Robert Lewandowski został oficjalnie zaprezentowany przez Chicago Fire. Zupełnie jednak nie było widać, że oto do MLS trafiła następna gwiazda światowej piłki. Skromne wydarzenie spotkało się z rozczarowaniem, zwłaszcza polskich kibiców. Trener Gregg Berhalter w rozmowie z „WP Sportowymi Faktami” przyznał, że powinno wyjść inaczej.

718 - tyle goli strzelił w trakcie swojej bogatej kariery kapitan reprezentacji Polski. Można się więc było spodziewać, że w Chicago Fire zostanie przywitany, jak przystało na jedną z największych gwiazd światowej piłki w XXI wieku.

Stało się inaczej. 14 lipca Lewandowski pojawił się na konferencji prasowej z Greggiem Berhalterem, a potem wziął udział w treningu. I to w zasadzie tyle. Tak naprawdę najczęściej wspominanym elementem jego prezentacji była nieobecność żony, która akurat bawiła się na koncercie.

Trener „Strażaków” w rozmowie z „WP Sportowymi Faktami” starał się odpierać zarzuty o nieprzystające podejście to tak prostej sprawy, jak przywitanie wielkiej postaci świata futbolu.

- Nie jesteśmy aroganccy i mamy otwarte głowy, czytamy i słuchamy tego, co pisze się i mówi w Polsce. Ale nie jest też tak, że zabrakło nam zaangażowania. Kiedy dwa tygodnie temu ogłosiliśmy, że Lewandowski do nas dołączy, nasza społeczność potraktowała go jak wielką gwiazdę. Roberta przywitały inne chicagowskie kluby, Bulls, Bears czy Cubs, szyldy witające go w mieście pojawiły się nawet na sklepach z hot-dogami - zauważył szkoleniowiec.

- Najważniejsze jest to, jak ten dzień odebrał Robert. A on jest tu naprawdę szczęśliwy. Jednocześnie chciałbym, aby wybrzmiało to wyraźnie: Lewandowskiego traktujemy jak światową supergwiazdę. Jeśli polscy kibice odebrali to inaczej, to doszło do nieporozumienia - dodał.

Nawet mimo podania tych argumentów Berhalter doszedł jednak do podobnej konkluzji jak fani.

- Mamy świadomość, że mogliśmy zrobić to lepiej - zawyrokował (cały wywiad dostępny TUTAJ).

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że ten zgrzyt nie jest złym omenem dla przygody Lewandowskiego w Stanach Zjednoczonych. Napastnik ma zadebiutować w barwach „Strażaków” już w piątek. O 02:30 Fire zmierzą się z Vancouver Whitecaps.