Na dole tabeli wciąż ciasno. Podział punktów w Szczecinie [WIDEO]

2026-09-07 22:26:13; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Na dole tabeli wciąż ciasno. Podział punktów w Szczecinie [WIDEO] Fot. Radoslaw Makuch/PressFocus
Jakub Barszcz
Jakub Barszcz Źródło: Transfery.info

Wisła Płock cały czas czeka na swoje pierwsze od końcówki lipca ligowe zwycięstwo. Na zakończenie siódmej kolejki Ekstraklasy „Nafciarze” zaledwie zremisowali 1-1 na wyjeździe z Pogonią Szczecin.

Przed rozpoczęciem poniedziałkowej rywalizacji Pogoń Szczecin na zwycięstwo czekała długo, bo od ósmego sierpnia. Odkąd „Portowcy” zdołali rozprawić się na własnym terenie z Motorem Lublin, notowali kolejno dwa remisy i porażkę, w wyniku której pożegnali się z walką o Puchar Polski.

Idealną okazją na wywalczenie pierwszego od blisko miesiąca kompletu punktów była zatem wizyta chcącej zrehabilitować się po trzech ligowych przegranych z rzędu Wisły Płock. W przeciwieństwie do swoich rywali „Nafciarze” cały czas mogą się jednak cieszyć z udziału w turnieju pucharowym, gdyż na etapie 1/32 wyrzucili za burtę ekipę Wikędu Luzino.

Podczas pierwszej odsłony można było odnieść wrażenie, że gospodarze chcą wykorzystać atut własnego boiska, gdyż to właśnie oni mogli pochwalić się niewielką przewagą. Niemniej to podróżujący z Mazowsza goście stworzyli dużo groźniejsze akcje, jednak na ich niekorzyść żadna z nich nie znalazła swojego odzwierciedlenia w wyniku.

Przełamanie bezbramkowego remisu nadeszło niedługo po rozpoczęciu drugich 45 minut. Napór Szczecinian, po iście chaotycznej akcji, sfinalizował będący w odpowiednim miejscu, o odpowiedniej porze Jan Biegański, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie.

Na odpowiedź Wisły długo nie trzeba było czekać. Osiem minut później do wyrównania doprowadził Marcus Haglind-Sangre, który skutecznie wykorzystał zamieszanie w polu karnym po rozegraniu z rzutu wolnego.

Gol ten niewątpliwie znacząco zmobilizował podopiecznych Adama Majewskiego, którzy wykazali się znacznie większą inicjatywą w kierunku wyjścia na prowadzenie. Zabrakło im jednak czasu.

Sędzia Łukasz Kuźma gwizdnął po raz ostatni, a to oznacza, że strony podzieliły się punktami.

Pogoń kończy zatem siódmą serię gier na miejscu ósmym, z dorobkiem dziewięciu punktów. Wisła zaś cały czas walczy o opuszczenie strefy spadkowej, którą otwiera z bilansem pięciu oczek - taką samą liczbą dysponuje ulokowany o jeden szczebel wyżej Motor Lublin.