Nadchodzi jego czas w Motorze Lublin. Może namieszać w Ekstraklasie

2026-10-03 13:53:43; Aktualizacja: 4 dni temu
Nadchodzi jego czas w Motorze Lublin. Może namieszać w Ekstraklasie Fot. Ireneusz Wnuk / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Transfery.info

Motor Lublin w trakcie przerwy od ligowych zmagań pracuje między innymi nad zmianą struktury w ataku. Wszystko po to, by znaleźć w wyjściowej jedenastce miejsce dla Rony'ego Lopesa - byłego zawodnika Manchesteru City, z którym w Lublinie wiążą ogromne nadzieje.

Motor Lublin na wygraną w spotkaniu o punkty czeka od 16 sierpnia. Wtedy podopieczni trenera Mariusza Misiury zwyciężyli u siebie z GKS-em Katowice po jedynym trafieniu autorstwa Karola Czubaka.

Co prawda lubelskiej drużynie po drodze przydarzył się jeszcze okazały triumf wynikiem 3-0 nad Legią Warszawa w pierwszej rundzie Pucharu Polski, ale był to tylko chwilowy wyskok, ponieważ w następnych ligowych potyczkach zanotowała ona trzy porażki oraz dwa remisy.

Jak to już bywa, w obliczu rozczarowujących rezultatów Motoru w medialnej przestrzeni zaczęły pojawiać się spekulacje o możliwej zmianie trenera. Na ten moment w klubie nie ma jednak takiego pomysłu, ponieważ władze na czele z właścicielem Zbigniewem Jakubasem wierzą w to, że piłkarze pod wodzą zatrudnionego latem Misiury zaczną w końcu punktować zgodnie z oczekiwaniami.

Były gracz Manchesteru City nowym liderem?

Głodni przełamania zwycięskiej niemocy piłkarze Motoru aktualnie wykonują intensywną pracę na treningach, której efekty będziemy mogli zobaczyć po wznowieniu zmagań w Ekstraklasie.

Lublinianie do jesiennej przerwy na rozgrywki reprezentacji podeszli z jasnym i konkretnym celem. Po bezbramkowo zremisowanym u siebie pojedynku z Górnikiem Zabrze trener Misiura wyjawił, że jego drużyna w następnych tygodniach będzie pracowała przede wszystkim nad zmodyfikowaniem struktury w ataku.

Skąd wzięła się taka decyzja? Otóż szkoleniowiec Motoru zamierza przeformatować ofensywne ustawienie swojego zespołu po to, by móc znaleźć w wyjściowej jedenastce miejsce dla pozyskanego latem Rony'ego Lopesa i umieścić go razem w niej z Ivo Rodriguesem oraz Karolem Czubakiem. Do tej pory 30-latek dwukrotnie wchodził na murawę z ławki rezerwowych w miejsce Mbaye Ndiaye.

Zarówno sztab Motoru, jak i działacze wiążą z Lopesem wielkie nadzieje oraz widzą w nim pewnego rodzaju receptę na wyjście z kryzysu. Portugalczyk jest kreowany na nowego lidera zespołu.

- W tych trzech tygodniach będziemy pracowali nad zmianą struktury, tak żeby spróbować zmieścić w pierwszej jedenastce Karola, Ivo i Rony'ego. Żeby to się dokonało, musimy troszeczkę pozmieniać w strukturze. Wierze, że mając na boisku jeszcze jednego tak kreatywnego zawodnika, jak Rony, będziemy jeszcze lepiej kreować sytuacje - mówił trener Misiura.

Prawdziwy czas Lopesa w Motorze dopiero nadchodzi, a on ma coś wszystkim do udowodnienia. Nie bez powodu Sevilla w 2019 roku kupiła go z AS Monaco za 25 milionów euro. Co prawda później kariera skrzydłowego wyhamowała, ale być może to Ekstraklasa będzie tym środowiskiem, w którym zdoła się odbudować.

W portfolio gracza Motoru znajdziemy też Manchester City, dla którego w pięciu rozegranych meczach strzelił gola oraz zaliczył dwie asysty.