Negocjacje Lecha Poznań w sprawie Luisa Palmy zakończone

2026-06-01 14:20:42; Aktualizacja: 1 tydzień temu
Negocjacje Lecha Poznań w sprawie Luisa Palmy zakończone Fot. Mikolaj Barbanell / Arena Akcji / Arena Akcji
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Szymon Janczyk [Weszlo.com]

Lech Poznań wciąż nie podjął decyzji w sprawie wykupu Luisa Palmy. Wygląda na to, że mistrz Polski stanął właśnie pod ścianą. Negocjacje z Celtikiem zostały zakończone, ponieważ Szkoci nie godzą się na obniżkę kwoty zapisanej w umowie. Sprawa jest prosta. Albo na stole wyląduje około 4,5 miliona euro, albo skrzydłowy wraca do Glasgow - przekazał Szymon Janczyk z Weszlo.com.

Luis Palma po ubiegłorocznym transferze czasowym z Celtiku w minionym sezonie odegrał kluczową rolę przy obronionym przez Lecha Poznań mistrzostwie Polski.

Nie jest tajemnicą, że działacze z Bułgarskiej chcieliby skorzystać z zapisanej w umowie opcji wykupu ofensywnie usposobionego zawodnika i sprowadzić go do siebie na stałe, ale nie jest to takie proste.

Prezes Karol Klimczak przyznał niedawno, że dla poznańskiego klubu byłby to ogromny wydatek. Wedle doniesień mowa o kwocie opiewającej na około 4,5 miliona euro.

- Możemy skorzystać z klauzuli, ale to są olbrzymie pieniądze jak na warunki Lecha i całej Ekstraklasy. Trudne rozmowy, nic się nie zmieniło, będziemy na bieżąco informować. Chcemy zawalczyć o Luisa. Sam Palma wyraził chęć pozostania w Lechu Poznań. W najbliższych tygodniach wszystko się wyjaśni - mówił Klimczak w rozmowie z Meczyki.pl.

Jak wygląda sytuacja? Najnowsze wieści w sprawie przyszłości Palmy zaprezentował Szymon Janczyk z Weszlo.com.

Otóż Lech w ostatnim czasie prowadził zacięte rozmowy z Celtikiem i próbował zbić cenę za Palmę, oferując szkockiemu zespołowi atrakcyjne bonusy, ale każda z przedstawionych przez niego ofert została odrzucona.

Negocjacje zostały więc zakończone, a ekipa z Glasgow postawiła sprawę jasno. Albo na stole pojawi się zapisana w kontrakcie kwota, czyli około 4,5 miliona euro, albo 34-krotny reprezentant Hondurasu wraca na Celtic Park.

Co istotne, Szkoci znajdują się w komfortowym położeniu, ponieważ otrzymali już oferty za Palmę od innych zainteresowanych nim klubów i są one w stanie zapłacić nawet większe pieniądze niż te, które otrzymaliby w przypadku aktywowanej przez „Kolejorza” opcji wykupu.

Wedle Janczyka Lech na podjęcie ostatecznej decyzji ma jeszcze kilka dni. Jeżeli włodarze zdecydują się na definitywny ruch z udziałem Palmy, będziemy mówili o największym zakupie w historii klubu. Na ten moment rekord należy do Yannicka Agnero pozyskanego za 2,3 miliona euro z Halmstads.