Nemanja Nikolić wskazuje priorytet transferowy Legii Warszawa. „To jest problem”

2026-04-24 12:52:18; Aktualizacja: 3 miesiące temu
Nemanja Nikolić wskazuje priorytet transferowy Legii Warszawa. „To jest problem” Fot. Videoton FC Fehérvár
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Nemanja Nikolić pozostawił po sezonie kapitalne wspomnienia wśród kibiców Legii Warszawa. Teraz Węgier z niepokojem patrzy na sytuację „Wojskowych” w ataku. „Nawet jeśli mówimy o drugim czy trzecim napastniku, to w takim klubie jak Legia oczekuje się znacznie więcej” - padło w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.

Nikolić nie spędził wcale dużo czasu przy Łazienkowskiej. Przez niepełne dwa sezony zdołał rozegrać 86 spotkań. W nich zanotował 55 trafień i jedenaście asyst. Z tego powodu jeszcze dzisiaj jest wspominany z wypiekami na twarzy przez sympatyków stołecznego klubu. 

Legii przez kolejne lata brakowało skutecznego snajpera, którego gole zapewniały trofea. Dzisiaj ten problem jest widoczny aż nadto. 

Sprowadzony za duże pieniądze Mileta Rajović mocno rozczarowuje i wątpliwe, by coś w tej sprawie się zmieniło. Antonio Čolak zdobył dwie ważne bramki z Arką Gdynia, ale na tym jego zasługi się kończą. Jean-Pierre Nsame długo dochodził do siebie po kontuzji. Najlepiej spośród całej czwórki prezentuje się Rafał Adamski, który nie jest jednak typową „dziewiątką”.

- Bycie pierwszym napastnikiem Legii Warszawa to ogromna odpowiedzialność. To nie jest tylko kwestia strzelania goli - to także presja kibiców, mediów i oczekiwań, które są bardzo wysokie. Trzeba mieć silną psychikę i wielką pewność siebie. Patrząc na obecne liczby napastników, uważam, że są one zdecydowanie niewystarczające. Nawet jeśli mówimy o drugim czy trzecim napastniku, to w takim klubie jak Legia oczekuje się znacznie więcej - ocenił Nikolić.

- Napastnik Legii powinien co sezon walczyć o koronę króla strzelców - to powinien być standard, a nie wyjątek. Dlatego uważam, że przed pionem sportowym stoi bardzo ważne zadanie - znalezienie zawodnika, który zagwarantuje minimum 15-20 goli w sezonie. To nie jest łatwe, bo takich napastników jest niewielu, ale bez tego trudno myśleć o walce o najwyższe cele. Obecnie trudno wskazać jednoznacznego lidera tej formacji - i to też jest problem - dodał.

Plany transferowe Legii będą uzależnione od końcowej pozycji w tabeli. Jeśli dojdzie do spadku, na co szanse zmalały, klub musiałby przede wszystkim pożegnać najlepiej opłacanych piłkarzy. 

Cała rozmowa z Węgrem jest dostępna TUTAJ.