„Nie mają w składzie żadnych Francuzów”. Były premier Hiszpanii wywołał oburzenie nad Sekwaną

2026-07-12 18:08:04; Aktualizacja: 4 tygodnie temu
„Nie mają w składzie żadnych Francuzów”. Były premier Hiszpanii wywołał oburzenie nad Sekwaną Fot. IMAGO / ZUMA Press Wire
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: El Debate

Robi się gorąco! We wtorek reprezentacje Francji i Hiszpanii zmierzą się w walce o wejście do finału Mistrzostw Świata. Przed niezwykle ważnym meczem głos na łamach „El Debate” zabrał były premier kraju leżącego na Półwyspie Iberyjskim. Jego słowa wywołały oburzenie nad Sekwaną.

Starcia „Trójkolorowych” z „La Furia Roja” od zawsze budzą wielkie emocje. Ostatnio atmosfera wokół nich jest jeszcze bardziej napięta, bo obie kadry są uważane za najmocniejsze na Starym Kontynencie.

Następny odcinek walki o hegemonię zostanie wyemitowany już we wtorek. W Arlington w Teksasie podopieczni Didiera Deschampsa i Luisa de la Fuente spróbują wywalczyć awans do finału Mistrzostw Świata.

Z tej okazji były premier Hiszpanii, Mariano Rajoy, opublikował felieton na łamach „El Debate”. Analizował siłę obu zespołów, ale nie omieszkał wysunąć kontrowersyjnej tezy.

„Co się stanie? Odpowiedź na takie pytanie nie jest łatwa. Nie wdając się w szczegóły, warto pamiętać, że Francja była dwukrotnym mistrzem świata i finalistą ostatniej edycji” - zauważył polityk.

„Wygrali wszystkie mecze, jakie rozegrali na tych Mistrzostwach Świata i obecnie zajmują pierwsze miejsce w rankingu FIFA. Mają też kadrę na najwyższym poziomie. Mimo to, nie mają w składzie żadnych Francuzów. A grają bardzo dobrze. Będą groźnym przeciwnikiem” - napisał.

Wzmianka o strukturze etnicznej kadry „Trójkolorowych” błyskawicznie spotkała się z odzewem znad Sekwany.

- Francja wcale taka nie jest. Francja to kraj różnorodności, w którym każdy może się rozwijać i znaleźć swoje miejsce - oznajmił na antenie BFM minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez.

„Po każdym zwycięstwie Francji powracają te same obsesje i rasistowskie obelgi. To nie są pomyłki. To metodyczna i znormalizowana nienawiść do Francji i tego, czym ona jest” - wtórowała mu Naima Moutchou, minister do spraw terytoriów zamorskich.

Nie jest to pierwszy przypadek podczas trwającego turnieju, gdy w kierunku piłkarzy Deschampsa są kierowane takie stwierdzenia. Kylian Mbappé został przykładowo ostro zaatakowany na tle rasowym przez paragwajską polityczkę.

Na razie nie wydaje się, by jakiekolwiek docinki były w stanie zatrzymać „Trójkolorowych”. Jeżeli brać pod uwagę tylko formę prezentowaną w Ameryce Północnej, to oni jawią się jako faworyt wtorkowego spotkania.