Niels Frederiksen odniósł się do feralnej kontuzji Mikaela Ishaka

2026-08-14 23:30:30; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Niels Frederiksen odniósł się do feralnej kontuzji Mikaela Ishaka Fot. Przemyslaw Szyszka / PressFocus
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Lech Poznań

Lech Poznań bezproblemowo poradził sobie z KI Klaksvik w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy. Z Wysp Owczych mistrzowie Polski wywieźli okazałe zwycięstwo 5-0, ale też... uraz Mikaela Ishaka. Trener Niels Frederiksen odpowiedział na pytanie o stanie zdrowia lidera ataku.

Przełożone dzień później spotkanie z powodu problemów atmosferycznych, które nie pozwoliły „Kolejorzowi” dolecieć bezpiecznie na miejsce wydarzenia, zakończyło się i tak wielkim ich sukcesem. Po wykręceniu skromnej zaliczki (1-0) przy Bułgarskiej drużyna udowodniła, że potrafi grać z jeszcze większym polotem i skutecznie wykorzystywać okazje.

Allahyar Sayyadmanesh, Pablo Rodríguez, Antoni Kozubal, Daniel Hakans oraz Patrik Wålemark - oni cieszyli się ze zdobycia gola. Swojej akcji skutecznie nie miał okazji sfinalizować Mikael Ishak.

Przede wszystkim na drodze szwedzkiego kapitana stanęła kontuzja. Od razu dało się zauważyć u zawodnika grymas twarzy, gdy chwytał się za mięsień.

Szkoleniowiec Lecha wyraził jedynie pobożne życzenie, aby to nie było nic poważniejszego. Poza tym komplementował swoich podopiecznych za przebieg rywalizacji, choć nie ukrywał, że pewne problemy należało przezwyciężyć.

- To nie był taki łatwy mecz, na jaki wskazuje wynik, szczególnie pierwsza część spotkania była taka, jak się spodziewaliśmy - wymagająca. Myślę, że dobrą rzeczą było to, że strzeliliśmy pierwszego gola, bo dzięki temu rywale musieli podejść wyżej, zwiększyć pressing i nie mogli po prostu stać w niskiej obronie. Wiedzieliśmy, że jeśli tak się stanie, to będziemy mieli możliwość ich zaatakować, bo mamy zawodników o dużej jakości piłkarskiej. Więc tak, pierwsze 15-20 minut meczu, aż do pierwszego gola, były dosyć trudne, ale powiedziałbym, że zgodne z naszymi oczekiwaniami - ocenił duński taktyk.

- Uważam też, że bardzo dobrze poradziliśmy sobie z tą nawierzchnią. Dla nas dobrze było grać na szybkim boisku, biorąc pod uwagę jakość piłkarską, jaką mamy w naszym zespole. Klaksvik również nie jest przyzwyczajone do gry na tym stadionie, mają swój obiekt, na którym rozgrywają mecze. Myślę więc, że pod względem boiska, to było mniej więcej tak samo dla obu zespołów - uznał.

- Jeśli chodzi o zmianę Mikaela Ishaka, to jeszcze dokładnie nie wiemy, jak poważny jest to problem mięśniowy. Miejmy nadzieję, że to jeden z mniejszych urazów, ale musimy poczekać na wyniki badań - podsumował.

Mistrzowie kraju od razu przygotowują się do pierwszego starcia IV rundy eliminacji LE przeciwko FC Thun, zaplanowanego na 20 sierpnia.