Niesamowite emocje w końcówce! FC Porto remisuje ze Sportingiem CP w hicie ligi portugalskiej [WIDEO]

2026-02-09 23:58:27; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Niesamowite emocje w końcówce! FC Porto remisuje ze Sportingiem CP w hicie ligi portugalskiej [WIDEO] Fot. IMAGO / Prime Sports Images
Jakub Barszcz
Jakub Barszcz Źródło: Transfery.info

W spotkaniu kończącym zmagania 21. kolejki portugalskiej Primeira Ligi FC Porto zremisowało u siebie ze Sportingiem CP (1-1). W wyjściowej jedenastce „Smoków” zameldowali się Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Oskar Pietuszewski spędził ten mecz na ławce rezerwowych.

Na ten pojedynek czekali nie tylko kibice w Portugalii, ale także w Polsce. Pierwsze w tabeli Primeira Ligi, „Biało-Czerwone” FC Porto podejmowało u siebie drugi Sporting CP w meczu, który mógł mieć kluczowe znaczenie w kontekście walki o tytuł mistrzowski.

Przed pierwszym gwizdkiem przewaga „Smoków” wynosiła zaledwie cztery punkty. Po ostatnim pojedynku, kiedy rywalem klubu z Estádio do Dragão była walcząca o utrzymanie Casa Pia (1-2), jego imponująca passa 20 spotkań bez porażki dobiegła końca. Z tego też względu piłkarze Francesco Fariolego chcieli wrócić na właściwe tory i odskoczyć depczącym po ich piętach rywalom.

Piłkarze z Lizbony przyjechali na północ z zamiarem wygrania siódmego kolejnego meczu, a co za tym idzie - zbliżenia się na różnicę tylko jednego „oczka”.

Na to zgody nie chcieli wyrazić Jan Bednarek i Jakub Kiwior, którzy to hitowe starcie rozpoczęli w wyjściowym składzie. Z ławki rezerwowych kibicował im Oskar Pietuszewski.

Od samego początku było widać, że będzie to niezwykle zamknięte spotkanie. Przewidywania się sprawdziły - podczas pierwszej połowy obie drużyny oddały łącznie trzy strzały, z czego żaden nie był skierowany w światło bramki.

Gra nabrała nieco większego tempa po przerwie. Inicjatywę przejęli gospodarze, którzy za wszelką cenę chcieli przełamać szczelną defensywę swoich przeciwników.

W 63. minucie boisko opuścił Jakub Kiwior. Jak się okazało, Polak nabawił się urazu mięśnia uda, aczkolwiek na ten moment nie wiadomo, czy uraz jest poważny.

Po prawie 80 minutach gry obrona Sportingu wreszcie skapitulowała. Autorem trafienia dla „Smoków” był debiutujący w ich szeregach Seko Fofana.

Kiedy wydawało się, że FC Porto uda się dowieźć pozytywny wynik do końca, w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry goście wywalczyli rzut karny po tym, gdy Alberto Costa odbił piłkę ręką. „Jedenastkę” na gola pewnie zamienił Luis Suárez.

Tym oto sposobem „Smoki” straciły szansę na odskoczenie rywalom na dystans siedmiu punktów i ich przewaga nadal wynosi cztery „oczka”.

Pełne spotkanie rozegrał Jan Bednarek. Jakub Kiwior spędził na placu 63 minuty, natomiast Oskar Pietuszewski pozostał na ławce rezerwowych.