Niezgoda w Widzewie Łódź. On nie chciał zwalniać trenera

2026-03-09 09:15:36; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Niezgoda w Widzewie Łódź. On nie chciał zwalniać trenera Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Pogadajmy o piłce [YouTube]

W strukturach Widzewa Łódź od pewnego czasu myślano już o zakończeniu współpracy z Igorem Jovićeviciem. Do rozstania nie chciał dopuścić Dariusz Adamczuk, który pozostawił Chorwata jeszcze na mecz z GKS-em Katowice w Pucharze Polski, licząc na jakieś przełamanie. „Nie było jednomyślności w pionie sportowym” - wyjaśniał w programie „Pogadajmy o piłce” Tomasz Włodarczyk.

Misja Jovićevicia w Łodzi dobiegła końca. Chorwat nadal pozostaje na kontrakcie, ale jego kadencja na ławce trenerskiej przeszła już do historii. Jaka to będzie historia? Niechlubna, pełna rozczarowań i zmarnowanego potencjału.

***

Widzew Łódź wstrzyma się z formalnym zwolnieniem Igora Jovićevicia?!

***

Niepowodzenie 52-latka to także sromotna porażka Dariusza Adamczuka - lidera... wróć... „współlidera” projektu. 

Pełnomocnik zarządu podpisał się pod zatrudnieniem Chorwata. Podczas pierwszej konferencji z dumą opowiadał o kompetencjach i umiejętnościach swojego wybrańca. W trakcie ostatniego spotkania z mediami musiał się tłumaczyć. Niefortunnie stwierdził, że o zwolnieniu zdecydował nietrafiony w starciu Pucharu Polski z GKS-em Katowice rzut karny Mariusza Fornalczyka.

We wspomnianych słowach kryje się nawet kilka ziarenek prawdy. Prawdopodobnie w przypadku wygranej w „jedenastkach” z „GieKSą” męczarnie z Jovićeviciem na ławce trwałyby nadal. 

Jak wyjaśnił Tomasz Włodarczyk, członkowie pionu już wcześniej chcieli doprowadzić do zakończenia współpracy z chorwackim trenerem. Czara goryczy przelała się po porażce z Pogonią Szczecin. To właśnie Adamczuk zdecydował jednak, że warto dać jeszcze szansę. 

Po odpadnięciu z Pucharu wytrącono byłemu dyrektorowi Pogoni w zasadzie wszystkie karty z ręki. 

- Według moich informacji nie było jednomyślności w pionie sportowym Widzewa co do Igora Jovićevicia. Chciano go zwolnić po meczu z Pogonią, ale Dariusz Adamczuk podjął decyzję, że trener zostanie na mecz z GKS-em Katowice. Reszta ludzi decyzyjnych chciała go zwalniać - chciano dać sobie szansę na impuls w Pucharze Polski - wyjaśnił Włodarczyk w programie „Pogadajmy o piłce”.

Jovićevicia zastąpił Aleksandar Vuković. Kadencję rozpoczął od zwycięstwa z Lechem Poznań.