Nowa rola Jakuba Kamińskiego

2026-09-06 16:57:10; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Nowa rola Jakuba Kamińskiego Fot. IMAGO / HMB-Media International
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: SL Benfica

Do czterech razy sztuka. W sobotę Jakub Kamiński wreszcie zadebiutował w portugalskiej ekstraklasie pomagając Benfice w odniesieniu zwycięstwa 3:0 nad CS Marítimo. Reprezentant Polski nie wystąpił jednak na skrzydle, a więc nominalnej pozycji, lecz na boku obrony w miejsce kontuzjowanego kolegi. Marco Silva po ostatnim gwizdku zasugerował, że ten scenariusz może się jeszcze powtórzyć.

Wydawało się, że po transferze z FC Köln za 17 milionów euro 24-latek może liczyć na kredyt zaufania. Sprawy nie potoczyły się jednak po jego myśli.

Marco Silva korzystał z Polaka jedynie w meczach eliminacji do Ligi Europy, ale na krajowym podwórku grali inni. W trzech pierwszych spotkaniach nowy nabytek „Orłów” grzał ławę.

W sobotę wreszcie się to zmieniło, chociaż można się zastanawiać, jak potoczyłyby się sprawy, gdyby nie kontuzja Alexandra Baha, który musiał zejść już w 17. minucie starcia z Marítimo. Szkoleniowiec Benfiki nakazał zająć jego miejsce właśnie Kamińskiemu.

Okazało się to dobrą decyzją. Portugalski gigant zwyciężył 3:0, zbliżając się do ligowej czołówki. Po ostatnim gwizdku Silva tłumaczył swój ruch.

- Mieliśmy dwie opcje. Strategicznie chcieliśmy pozwolić Silvie grać w środku, a flankę oddać bardziej ofensywnemu graczowi - wyjaśnił trener.

- Kamiński trenował tam kilka razy, gdyż grał na tej pozycji w narodowych barwach i widzieliśmy go w tej roli kilka razy, wobec czego podjęliśmy taką decyzję - oznajmił.

Te słowa każą sądzić, że Polak może pojawić się na boku obrony jeszcze nie jeden raz. To oczywiście lepsze niż siedzenie na ławce, ale z drugiej strony gdzieś z tyłu jego głowy może zapalić się lampka ostrzegawcza. Coraz więcej wskazuje na to, że Silva chce zrobić z niego „zapchajdziurę”.