Obyło się bez turbulencji. Lech Poznań z pewnym awansem w Lidze Europy [WIDEO]

2026-08-14 21:48:55; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Obyło się bez turbulencji. Lech Poznań z pewnym awansem w Lidze Europy [WIDEO] Fot. Krzysztof Porebski / PressFocus
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Transfery.info

Lech Poznań pokonał na wyjeździe KÍ Klaksvík i pewnie zameldował się w ostatniej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy, zapewniając sobie w najgorszym razie udział w Lidze Konferencji.

Drużyna „Kolejorza” zaprezentowała się przeciętnie na tle niżej notowanego przeciwnika na własnym terenie i z niepokojem udała się na rewanż na Wyspy Owcze, który został dodatkowo mocno opóźniony przez panujące warunki atmosferyczne.

Doprowadziło to do przeniesienia zaplanowanego spotkania z czwartku na piątek, co miało zapewnić sprawiedliwe warunki rywalizacji dla obu zespołów. Naturalnie gospodarze nie byli zadowoleni z takiego obrotu spraw, bo wiedzieli, że dodatkowy czas będzie sprzymierzeńcem Lecha Poznań.

Znalazło to swoje potwierdzenie w boiskowych poczynaniach podopiecznych Nielsa Frederiksena, którzy przejęli inicjatywę nad wydarzeniami na murawie, co udokumentowali objęciem prowadzenia w 20. minucie meczu.

Wówczas w dobrym miejscu i czasie znalazł się Allahyar Sayyadmanesh, który dobił z najbliższej odległości uderzenie Mikaela Ishaka.

Kilka minut później serca fanów „Kolejorza” zadrżały, ponieważ problem mięśniowy zgłosił wspomniany Szwed. Niezwłocznie otrzymał pomoc medyczną i po kilku chwilach powrócił do gry.

Nie był jednak w stanie dokończyć pierwszej połowy spotkania i na parę minut przed gwizdkiem sędziego jego miejsce na murawie zajął Daniel Håkans.

Ten poważny ubytek w formacji ataku nie wpłynął w znaczącym stopniu na postawę Lecha Poznań, co niedługo po wznowieniu rywalizacji pokazał Pablo Rodriguez, podwyższając prowadzenie polskiej drużyny w dwumeczu.

Od tego momentu więcej do powiedzenia zaczęli mieć gospodarze. Kilkukrotnie zrobiło się nawet niebezpiecznie pod bramką Mateusza Lisa, ale nie przyniosło to choćby bramki kontaktowej dla KÍ Klaksvík.

Natomiast sam Lech Poznań wykorzystał luki w formacji obronnej przeciwnika do jeszcze dwukrotnego umieszczenia piłki w siatce za sprawą trafień Antoniego Kozubala, Håkansa i Patrika Wålemarka.

Tym samym „Kolejorz” pozostał w gronie uczestników eliminacji Ligi Europy i w decydującej fazie kwalifikacyjnej zmierzy się z FC Thun. W razie porażki z mistrzem Szwajcarii wyląduje w Lidze Konferencji.