OFICJALNIE: Lionel Messi sprawił sobie klub

2026-04-16 17:35:16; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
OFICJALNIE: Lionel Messi sprawił sobie klub Fot. IMAGO / PHOTOxPHOTO
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: UE Cornellà

Lionel Messi zbliża się do końca kariery piłkarskiej. Wszystko wskazuje jednak na to, że nawet po odwieszeniu butów na kołek jego życie będzie kręciło się wokół futbolu. W czwartek oficjalnie ogłoszono, że Argentyńczyk został nowym właścicielem hiszpańskiej UE Cornellà.

Jeden z najlepszych piłkarzy w historii (wielu powie, że najlepszy) w trakcie swojej przygody z piłką osiągnął prawie wszystko. Zgromadził również spory majątek, tym bardziej że ma kontrakty reklamowe, które jeszcze przez długie lata będą przynosiły mu olbrzymie zyski.

Gwiazdor Interu Miami stwierdził, że w tej sytuacji może sobie pozwolić na śmiały ruch, jakim jest kupno klubu piłkarskiego. Uznał, że najlepszym wyborem będzie występująca w Tercera División RFEF (piąty poziom rozgrywkowy w Hiszpanii) UE Cornellà. Warto dodać, że jest to katalońska drużyna.

„UE Cornellà ogłasza, że ​​argentyński piłkarz i ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki Leo Messi sformalizował przejęcie klubu, stając się nowym właścicielem instytucji Baix Llobregat.

Ten ruch wzmacnia bliskie więzi Messiego z Barceloną i jego zaangażowanie w rozwój sportu i lokalnych talentów w Katalonii - więź zakorzeniona w latach spędzonych w FC Barcelona i utrzymywana do dziś.

Przybycie Leo Messiego oznacza początek nowego rozdziału w historii klubu, którego celem jest stymulowanie rozwoju sportowego i instytucjonalnego, wzmacnianie jego fundamentów i dalsze inwestowanie w talenty. Projekt opiera się na długoterminowej wizji i planie strategicznym, który łączy ambicję, zrównoważony rozwój i silne powiązanie z lokalnymi korzeniami” - czytamy na oficjalnej stronie klubu.

37-latek będzie miał okazję sprawdzić się w roli sternika i zarządcy całej organizacji. Niewykluczone, że dzięki jego wkładowi zespół zacznie piąć się po szczeblach hiszpańskiej piłki i wyrośnie w przyszłości na jedną z czołowych marek.

Tym samym spełniły się słowa Argentyńczyka, który podkreślał wielokrotnie, że po zakończeniu kariery będzie chciał być blisko Barcelony. Być może przy okazji stworzy swojemu byłemu zespołowi silnego konkurenta.