OFICJALNIE: RB Lipsk ogłosił transfer syna tenisisty, a zarazem ćwierćfinalisty Mistrzostw Świata 2026

2026-09-01 21:18:12; Aktualizacja: 4 dni temu
OFICJALNIE: RB Lipsk ogłosił transfer syna tenisisty, a zarazem ćwierćfinalisty Mistrzostw Świata 2026 Fot. RB Lipsk
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: RB Lipsk

RB Lipsk w letni deadline day 2026 pozwolił sobie na jeszcze jeden transfer przychodzący. Oprócz Marca Guiu „Bykiem” stał się także Neil El Aynaoui z AS Romy.

Trzecia siła Bundesligi poprzedniej kampanii poważnie wzmocniła środek pomocy. Na Red Bull Arena przybył 25-letni zawodnik, który dotąd próbował wybić się na włoskich boiskach.

Ostatecznie przygoda z „Giallorossi” potrwał tylko jeden sezon i niewykluczone, że na tym się skończy. Kluby porozumiały się między sobą w sprawie płatnego wypożyczenia w wysokości czterech milionów euro z zawartą opcją wykupu - ta wynosi już 25 milionów.

To następny podobny gatunkowo ruch ze strony RB Lipsk. 1 września, w przedpołudnie, klub sprowadził z Chelsea wychowanka FC Barcelony.

Neil El Aynaoui to całkiem ciekawa postać, która niekoniecznie miała uprawiać futbol. Ze względu na swojego ojca trenował też tenis.

Na świat przyszedł 2 lipca 2001 roku w Nancy. Jego ojcem jest Marokańczyk Younès El Aynaoui, który dwa lata po narodzinach Neila plasował się na najwyższym 14. miejscu w rankingu ATP.

W bardzo młodym wieku zawodnik był rozdarty, którą ścieżką pójść. Choć tata dał mu w genach odpowiednie podejście do profesjonalizmu, dyscyplinę, higienę życia i mentalność sportowca, to ostatecznie w wieku około 11 lat postawił na futbol.

Na szerokie wody wypłynął w rodzinnym mieście, w akademii AS Nancy, skąd przed kampanią 2023/2024 trafił do RC Lens. Dwa lata spędzone u „żółto-czerwonych” spowodowały, że jego osobą zainteresowały się jeszcze większe kluby. Ostatecznie zawitał do AS Romy.

To właśnie minione zmagania okazały się dla El Aynaouiego przełomowe. Po pierwsze, z Marokiem sięgnął po Puchar Narodów Afryki (choć de facto przy „zielonym stoliku”), a następnie zadebiutował na mundialu, docierając z „Lwami Atlasu” do ćwierćfinału. Na tym etapie lepsza okazała się Francja.

Rozstanie z klubem ze Stadio Olimpico nastąpiło po 35 występach, okraszonych dwoma golami i taką samą liczbą asyst.