OFICJALNIE: Wszystko jasne w sprawie wiz dla piłkarzy Lecha Poznań

2026-08-17 22:00:28; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
OFICJALNIE: Wszystko jasne w sprawie wiz dla piłkarzy Lecha Poznań Fot. Pawel Jaskolka/PressFocus
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: Marcin Bosacki [X.com]

Lech Poznań wciąż czeka na powroty Terry'ego Yegbe i Yannicka Agnero, którzy zmagają się z problemami wizowymi. Do całej sytuacji odniósł się teraz wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.

Lech Poznań w ubiegłym tygodniu przypieczętował awans do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy, wysoko pokonując na wyjeździe KI Klaksvík.

W tym spotkaniu nie mogli mu jednak pomóc Terry Yegbe oraz Yannick Agnero. Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl poinformował, że absencja obu zawodników wynika z ich pobytu w Afryce, gdzie oczekują na otrzymanie wiz.

Od tego momentu minęło już jednak kilka dni, a Niels Frederiksen wciąż nie może skorzystać z usług obu piłkarzy. Stawia to pod znakiem zapytania ich występ w niezwykle istotnym meczu z FC Thun.

Do sprawy, która w ostatnim czasie wywołuje coraz więcej spekulacji, postanowił odnieść się w końcu wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.

„Od wczoraj poznańskie media wypytują mnie, czy to prawda, że dwaj afrykańscy piłkarze @LechPoznan «utknęli w Afryce z winy MSZ, czekając długo na wizy»?

Nieprawda. Zanim przedstawię fakty, muszę - jako kibic Kolejorza od pół wieku, który wielokrotnie Klub wspierał - jasno zastrzec, że wizy przyznają nie ministrowie, a konsulowie - zgodnie z prawem RP, procedurami i na podstawie dokumentów.

1. Obaj piłkarze, Agnero i Yegbe, są umówieni na odbiór wiz na jutro. I wiedzą o tym - oni i Klub - od ubiegłego wtorku, kiedy z konsulami się widzieli, składając wnioski.

2. Rozpatrzenie wniosku o wizy długoterminowe wymaga konsultacji wielu organów państwowych. Zamknięcie tego procesu w CZTERY DNI ROBOCZE świadczy o sprawności i dobrej woli konsulów, a nie, jak chce część mediów, o opieszałości.

3. Nieprawdą jest też, jakoby zawodnicy «czekali dwa miesiące na rozpatrzenie sprawy przez konsula». Jeden z nich pierwszy raz skontaktował się z konsulatem w połowie lipca, drugi pod koniec miesiąca, ale komplet dokumentacji dostarczyli w początku sierpnia i bez zwłoki otrzymali termin na spotkanie.

4. Zastanawiać może oczywiście, dlaczego ten tygodniowy proces wizowy odbywa się na ostatnią chwilę (poprzednie wizy wydane w innych krajach UE kończą się w sierpniu) i w kluczowych momentach kwalifikacji do pucharów europejskich? Dlaczego nie wystąpiono o wizy dużo wcześniej - zwłaszcza w wypadku Agnero, który jest w Klubie od roku (!) i spokojnie mógł proces wizowy przejść w majowo-czerwcowej przerwie? Nie wiem, to są pytania do samych zawodników i ich Pracodawcy.

Ja jako minister cieszę się, że konsulowie MSZ działają sprawnie, wspomagając polski sport; a jako kibic - że obaj piłkarze mogą zdążyć na czwartkowy ważny mecz.

W górę serca!

PS. Niektórzy dziennikarze mają «pretensje» o to, że wizy na Wyspy Owcze przyznano piłkarzom Lecha «szybciej niż do Polski». Panowie, przyznanie najkrótszej z możliwych wiz na 48h to co innego niż przyznanie długoterminowej wizy otwierającej prawo do pracy i stały pobyt. Obecny rząd RP stosuje jasne, ale twarde procedury wizowe - i dzięki m. in. temu ograniczył wielokrotnie nielegalną imigrację do Polski w porównaniu do rządów poprzedników. Jesteśmy z tego dumni” - czytamy.

Mecze Lecha Poznań z FC Thun zaplanowano na 20 i 27 sierpnia.