Olivier Giroud pogra do „czterdziestki”. Kontrakt podpisany [OFICJALNIE]

2026-06-09 08:35:35; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Olivier Giroud pogra do „czterdziestki”. Kontrakt podpisany [OFICJALNIE] Fot. LOSC Lille
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Lille OSC

Wyjaśniła się przyszłość Oliviera Giroud. 39-latek kariery jeszcze nie kończy. Związał się z Lille umową na jeszcze jeden rok.

Jeszcze przed kilkoma tygodniami w wywiadzie dla kanału L1+ zasygnalizował, że czuje się na tyle dobrze, że może kontynuować rywalizację na najwyższym poziomie. Toczyły się również negocjacje z Lille o odnowieniu warunków wygasającego kontraktu.

Teraz można podsumować, że rozmowy potoczyły się szczęśliwie dla obu stron. Współpraca zaczęła obowiązywać do 30 czerwca 2027 roku.

- Bardzo się cieszę, że mogę kontynuować przygodę. Czuję się jak w domu. Po kilku tygodniach (od przybycia do klubu) poczułem się jak część rodziny. Integracja przebiegła bezproblemowo. To czysta rozkosz - wyznał szczęśliwy napastnik, który we wrześniu skończy 40 lat.

- Moje cele na ten sezon? Osiągnąć lepsze liczby niż w minionym sezonie. Będę musiał wykazać się jak największą efektywnością w stosunku czasu gry do strzelonych goli. Nie mówię o tym, co będzie dalej. To dla mnie bonus. Nie lubię wybiegać za daleko w przyszłość, ale najprawdopodobniej będzie to mój ostatni sezon - podkreślił.

Dla wciąż najskuteczniejszego strzelca w historii reprezentacji Francji szykuje się druga kampania w barwach „Mastifów”. Po wyprowadzce z Los Angeles FC spędził na murawie ponad 2400 minut, rozłożone 44 występy. Do siatki rywala trafiał średnio w co czwartym meczu. Dorzucił też asystę.

Po części dla Giroud i tak zaczyna się nowy etap. Do następnej kampanii będzie przygotowywał się pod wodzą nowego trenera, Davide Ancelottiego - syna popularnego Carlo, selekcjonera Brazylii.

Przy okazji dla piłkarza z przeszłością w AC Milanie, Chelsea, Arsenalu czy Montpellier szykuje się 12. sezon w Lidze Mistrzów i okazja do poprawienia dorobku w tych rozgrywkach. W klasyfikacji wszech czasów ma szanse jeszcze prześcignąć takie postacie jak Luis Suárez, Rivaldo, Mario Gómez czy Hernán Crespo.