On na pewno zostanie w Wiśle Kraków. „Mogę to twardo powiedzieć”

2026-05-06 08:14:11; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
On na pewno zostanie w Wiśle Kraków. „Mogę to twardo powiedzieć” Fot. Jakub Gruca | 400mm.pl
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Sportowefaktywp.pl

Wisła Kraków stoi być może u progu kluczowych zmian. Pojawiły się pogłoski, że wejście do klubu nowego inwestora może wpłynąć na przyszłość dyrektora sportowego, Vullneta Bashy. Jarosław Królewski podkreślił stanowczo, że Albańczyk na pewno będzie nadal pracował przy Reymonta. „Nie będzie zmiany na stanowisku dyrektora sportowego Wisły” - padło w rozmowie z portalem Sportowefaktywp.pl.

„Biała Gwiazda”, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to już wkrótce będzie mogła świętować awans do Ekstraklasy. Szybko powinna jednak skoncentrować się na ostatnich meczach w lidze. Awans awansem, ale Jarosław Królewski wymaga także zajęcia pierwszego miejsca - nad Śląskiem Wrocław.

Niewykluczone, że Wisła stoi u progu ogromnych zmian związanych z pojawieniem się nowego inwestora. Cały czas „żywym” tematem jest wejście do klubu Wojciecha Kwietnia.

Pojawiły się już pogłoski, iż przetasowania w strukturach mogą doprowadzić do odejścia obecnego dyrektora sportowego, Vullneta Bashy. Co na to Jarosław Królewski?

- Nie, myślę, że żadne z rozmów inwestycyjnych, które prowadzimy nie zakładają i nigdy nie zakładały, by inwestorzy mieli decydujący wpływ w tym temacie. Nie będzie zmiany na stanowisku dyrektora sportowego Wisły - mogę to twardo powiedzieć - w najbliższym sezonie. Co najmniej. Na dłuższą metę planować nie lubię, wiadomo. Nikt nie wie, gdzie na dłuższą metę będzie klub i generalnie świat. Dlatego rok to maksymalny dystans do planowania w tej sprawie. Ale nie ma możliwości, by teraz nastąpiła zmiana dyrektora sportowego. Nie ma też opcji, by pojawił się ktoś nad dyrektorem sportowym w pionie sportowym - zaznaczył prezes.

Oznacza to, że nawet po pojawieniu się inwestora Wisła chciałaby trzymać się ustalonego planu i nadal pracować na wynik z wybranymi wcześniej ludźmi. Królewski podkreślił kilkukrotnie, że planowana jest ewolucja - nie rewolucja.