Oskar Pietuszewski w podstawowym składzie Polski na mecz z Albanią?! Ma kogo zastąpić

2026-03-09 07:47:51; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Oskar Pietuszewski w podstawowym składzie Polski na mecz z Albanią?! Ma kogo zastąpić Fot. IMAGO / Avant Sports
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Transfery.info

Występ Oskara Pietuszewskiego minionego wieczoru w portugalskim hicie Benfica - FC Porto poniósł się szerokim echem na całą Europę. Jego akcja bramkowa ze spektakularnym minięciem Nicolása Otamendiego stała się viralem. Tak samo wkrótce możemy nie mieć wątpliwości, że skrzydłowy zadebiutuje w podstawowym składzie seniorskiej reprezentacji Polski. Kłopot na jednej pozycji rozwiązuje się sam.

W niedzielę trudno nie było piać z zachwytu nad wielce utalentowanym wychowankiem Jagiellonii Białystok. 10 milionów euro spłaca się FC Porto w ekspresowym tempie. Należy wręcz przypuszczać, że najpóźniej za rok posypią się lukratywne oferty od gigantów z topowych lig Starego Kontynentu - zresztą jak to miało miejsce ubiegłej zimy.

Pietuszewski zapracował już bardzo mocno na zaufanie u Francesco Fariolego. Włoch wystawił wciąż 17-letniego piłkarza w podstawowym składzie na klasyk Liga Sagres. Swoją powinność uczynił - w 40. minucie strzelił fantastycznego gola na 2:0. Cały przebieg indywidualnych popisów z marszu stało się wizytówką młodziana ze stolicy Podlasia.

Później goście stracili kontrolę nad pojedynkiem, pozwalając sobie na stratę dwóch goli, przez co musieli zadowolić się wyłącznie remisem. Na konferencji prasowej Farioli zaznaczył: „po zejściu Oskara straciliśmy energię w ataku”. Ten wycinek wypowiedzi świadczy o tym, że w tak ważnych pojedynkach Pietuszewski prawdopodobnie ugruntował sobie pozycję na lewej flance.

Właśnie, a jak to będzie z reprezentacją Polski? Jeszcze w listopadzie, gdy unosiły się krzyki opinii publicznej o wyborze Filipa Rózgi zamiast przebojowego skrzydłowego, selekcjoner Jan Urban bronił swojej decyzji - dając do zrozumienia, jakoby dla Pietuszewskiego to miało wyjść na dobre na dłuższą metę, żeby dalej się rozwijał w „Jadze” i ogrywał w młodzieżówce „Biało-Czerwonych”. Dawał do zrozumienia, że jak wyjedzie z Polski i będzie grał tyle, co ciut starszy kolega ze Sturmu Graz, to się zobaczy.

No i zobaczyliśmy. Z meczu na mecz na murawie spędza coraz więcej czasu - już trzeci raz z rzędu okres pobytu przekroczył godzinę gry. Dlaczego więc nie wykorzystać tak bogatego złoża potencjału drzemiącego u skrzydłowego?

O tym, że 17-latek powinien otrzymać pierwsze powołanie, nie powinno podlegać żadnej dyskusji. Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje - na jakiej pozycji w systemie Urbana mógłby się lepiej odnaleźć?

W FC Porto Pietuszewski jest dopasowany do ustawienia 1-4-3-3, podczas gdy selekcjoner preferuje formację 1-3-4-2-1. Dla naszego bohatera ze spotkania z Lizbony w grę wchodzi lewe wahadło lub półlewa „dziesiątka”.

Obie te pozycje bez problemu jest w stanie pokryć Nicola Zalewski, tyle że 24-latek z Atalanty skumulował limit żółtych kartek w eliminacjach Mistrzostw Świata 2026, przez co musi „odbębnić” jedno spotkanie zawieszenia. Akurat przytrafia się ono na półfinałowy pojedynek barażowy z Albanią.

Oczywiście równie dobrze o pozycje po lewej stronie boiska dalej mogą konkurować Jakub Kamiński czy Michał Skóraś. Tak czy inaczej - w zależności od przebiegu scenariusza spotkania z nieobliczalną ekipą Sylvinho, który dobrze wie, jak zarządzać obroną i utrudnić dostęp do pola karnego jego reprezentacji ze względu na swoją pełnioną funkcję jako piłkarz - Pietuszewski zawsze powinien być na posterunku jako ewentualny wytrych do znalezienia wolnych półprzestrzeni z futbolówką przy nodze.

O tym, czy wielki czas „Pietuchy” nadejdzie, przekonamy się 26 marca na Stadionie Narodowym w Warszawie.