Osman Bukari z reprymendą „To musi być ostatni taki przypadek w jego karierze”

2026-08-28 19:09:34; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Osman Bukari z reprymendą „To musi być ostatni taki przypadek w jego karierze” Fot. Mikolaj Barbanell/Arena Akcji
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Crvena zvezda

W czwartek Crvena zvezda pożegnała się z marzeniami o Lidze Europy po porażce 1:5 z Viktorią Pilzno. Za klęskę odpowiedzialność ponosi w dużej mierze Osman Bukari wypożyczony z Widzewa Łódź. Po ostatnim gwizdku trener Albert Riera w ostrych słowach zadeklarował, że Ghańczyk, który obejrzał czerwoną kartkę, więcej nie może popełnić takiego błędu.

Wydawało się, że powrót do Serbii wyjdzie 27-latkowi na dobre, ale po czwartkowych wydarzeniach skrzydłowy może się znaleźć na cenzurowanym. Spadek do Ligi Konferencji to w dużej mierze jego zasługa.

W 53. minucie meczu z Viktorią przy stanie 1:1 Bukariemu „odcięło prąd”. Niewypał transferowy Widzewa z fizycznego starcia z Merchasem Doskim wyszedł z czerwoną kartką po tym, jak uderzył piłkarza przeciwnej drużyny w tył głowy.

Ostatecznie czeski zespół wygrał z osłabionym zespołem Ghańczyka aż 5:1, rezerwując sobie miejsce w Lidze Europy. Trener Crvenej zvezdy Albert Riera nie miał natomiast wątpliwości, na kim należy się skupić na konferencji prasowej.

- Byliśmy lepsi, dopóki na boisku było nas jedenastu. Popełnialiśmy jednak ogromne i głupie błędy w sytuacjach jeden na jeden. Możecie zapytać zawodników - moja jedyna wiadomość podczas przedmeczowej odprawy była taka, żebyśmy zakończyli spotkanie w pełnym składzie - tłumaczył dziennikarzom Hiszpan.

- Nie mogę tak po prostu „zabijać” zawodników. Bukari oczywiście mnie przeprosił, a ja powiedziałem mu, że to musi być ostatni taki przypadek w jego karierze. Chcę, żeby za 30 lat do mnie zadzwonił i powiedział, że już nigdy więcej mu się to nie przydarzył - odniósł się do sprawy najdroższego zawodnika w historii Ekstraklasy.

Te słowa raczej nie wróżą Bukariemu niczego dobrego. Zawodnik przebywający w Belgradzie na wypożyczeniu z Łodzi w przypadku popełnienia kolejnej podobnej pomyłki zapewne zostanie skreślony.