Ostrzegali Lecha Poznań przed meczem. „Na własne życzenie komplikuje sobie sytuację”
2026-08-13 07:41:51; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Lech Poznań nie wyleciał w środę na Wyspy Owcze, gdzie już 13 sierpnia ma zmierzyć się z KÍ Klaksvík w rewanżowym starciu eliminacji Ligi Europy. Niestety, z powodu pogody „Kolejorz” nie opuścił jeszcze Polski, co naturalnie wywołuje niepokój w sprawie ważnego meczu. Lada moment mistrz kraju podejmie kolejną próbę wylotu.
- Nie możemy naszego wylotu opóźniać w nieskończoność, bo jeżeli to zrobimy i nagle o 21 okaże się, że nie możemy lecieć, wtedy rano też nie będziemy mogli wystartować, bo piloci będą musieli mieć obowiązkowy odpoczynek – bo oni siedzą teraz w samolocie w gotowości do lotu przez wiele godzin. A więc wkrótce musimy podjąć decyzję, czy próbujemy wylecieć dzisiaj, czy jednak lecimy jutro rano - tłumaczył wczoraj na lotnisku trener Niels Frederiksen.
Port lotniczy w Tórshavn nie przyjął zgody na przyjęcie Lecha z powodu gęstej mgły, która otuliła Wyspy Owcze. Sytuacja pogodowa wedle prognoz ma się poprawić po godzinie 8:00, aczkolwiek jeszcze w czwartkowy poranek widoczność była bardzo ograniczona.
Mistrz Polski udał się już na lotnisko, gdzie podejmie następną próbę wylotu. Jeśli i tym razem nie pojawi się „zielone światło”, to spotkanie może zostać przełożone. Popularne
Cała sytuacja na pewno wpłynie na postawę zawodników „Kolejorza”, którzy zagwarantowali sobie przy Bułgarskiej zaledwie jednobramkową przewagę. Co istotne, władze KÍ Klaksvík sugerowały polskiemu klubowi, by wyleciał na mecz już we wtorek.
„Planowanie przybycia dopiero wieczorem przed kopnięciem piłki pozostawia bardzo mało miejsca na nieprzewidywalną farerską pogodę. KÍ zalecało przybycie dwa dni przed meczem” - napisał Tróndur Arge.
Lech Poznań are yet to land in the Faroe Islands ahead of tomorrow’s return leg against KÍ, with the Polish side leading 1–0 from the first match.
— Tróndur Arge (@ArgeTrondur) August 12, 2026
Planning to arrive only the evening before kick-off leaves very little room for the unpredictable Faroese weather. KÍ had… pic.twitter.com/vbxtTsQ5Uc
Nie brakuje opinii, że w tym przypadku Lech popełnił błąd.
„O logistycznych kłopotach było wiadomo od dawna. Dziś pół dnia rozbitego, jutro przylot kilka godzin przed meczem. Lech na własne życzenie komplikuje sobie sytuację” - ocenił Jakub Kłyszejko z TVP Sport.
„Tak szczerze, to jeśli polecą o 8 rano i zagrają tego samego dnia, to będzie bardzo duża okoliczność łagodząca, jeśli odpadną. Mecz powinien JUŻ być przełożony na piątek. Chyba, że sam Lech chce grać jutro. Ale jakbym miał samolot o 8 to w życiu bym nie chciał grać wieczorem w LE” - dodał Szymon Ratajczak.
Dla przykładu: Lugano wzięło pod uwagę możliwe problemy pogodowe. Szwajcarzy pojawili się na Wyspach Owczych już we wtorek, a wolny czas wykorzystali do zwiedzenia urokliwych miejscowości. W czwartek zagrają natomiast w eliminacjach Ligi Konferencji z NSÍ Runavík.
Planowany termin rozpoczęcia spotkania to 13 sierpnia o godzinie 19:30.

![Transfery - Relacja na żywo z ostatniego dnia okna transferowego [DEADLINE DAY - Lato 2026]](img/photos/122551/170x113/deadline-01092026.jpg)


























