Piotr Zieliński nie pomógł. „Wielbłąd” bramkarza dał Realowi Madryt pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów [WIDEO]

2026-09-08 22:57:34; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Piotr Zieliński nie pomógł. „Wielbłąd” bramkarza dał Realowi Madryt pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów [WIDEO] Fot. Canal+ Extra 4
Jakub Barszcz
Jakub Barszcz Źródło: Transfery.info

Piotr Zieliński pojawił się na placu gry w drugiej połowie wyjazdowego starcia Interu Mediolan z Realem Madryt, kiedy to „Nerazzurri” starali się doprowadzić do wyrównania. Wprawdzie podczas jego pobytu mistrzowie Włoch zdołali znaleźć drogę do bramki, jednak górą ostatecznie byli „Królewscy”, którzy wygrali 2-1.

Liga Mistrzów w końcu wróciła - i to od razu w swoim najlepszym wydaniu. Już w pierwszej kolejce bój o punkty stoczyły bowiem Real Madryt oraz Inter Mediolan.

Obie ekipy do swojego bezpośredniego starcia podchodziły w dobrych nastrojach, choć z przewagi mentalnej mogli raczej cieszyć się Włosi. Podczas minionego weekendu „Nerazzurri” w istnym thrillerze pokonali bowiem Napoli, dzięki czemu zapewnili sobie komplet ligowych triumfów.

„Los Blancos” pojedynkiem na Bernabéu chcieli zaś zmazać plamę po niefortunnej porażce z Realem Betis.

Trzeba przyznać, że prób powrotu na zwycięską ścieżkę podopieczni Jose Mourinho podjęli się praktycznie momentalnie. Gracze z hiszpańskiej stolicy błyskawicznie starali się narzucić własne warunki i jak najszybciej przejąć pełnię inicjatywy.

Już w 14. minucie przekonał się o tym chociażby Yann Bisseck, który stracił piłkę w okolicach własnego pola karnego w wyniku pressingu, jaki zastosował Kylian Mbappé. Futbolówkę przejął natomiast Brahim Diaz, który lada moment cieszył się z asysty przy golu Francuza.

Real nie zamierzał jednak osiadać na laurach. Niecałe 10 minut później głodny gry Federico Valverde ruszył w kierunku Josepa Martineza, a będący w opałach golkiper stracił panowanie nad piłką - kilka sekund później zatrzepotała ona w siatce.

W celu ratowania wyniku, na boisko w 60. minucie weszli Petar Sucić, Ange-Yoan Bonny oraz Piotr Zieliński.

Reprezentant Polski wcielił się w rolę dystrybutora akcji i robił wszystko, co mógł, aby któraś z nich znalazła swoje ujście w postaci gola.

Sztuka ta udała się Interowi w minucie 77., jednak bez udziału Zielińskiego. Podanie Lautaro Martineza skutecznie wykorzystał Carlos Augusto.

Mimo licznych starań Mediolańczycy nie zdołali doprowadzić do wyrównania, w związku z czym piłkarze oraz kibice Realu mogą celebrować udane rozpoczęcie nowej edycji rozgrywek.

W następnej rundzie Inter powalczy o swoje pierwsze punkty z Club Brugge, natomiast przeciwnikiem „Królewskich” będzie AS Roma.