Ponad 140 milionów euro i nieprzekraczalny termin. Manchester City poznał warunki sprowadzenia gwiazdy

2026-08-12 23:45:36; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Ponad 140 milionów euro i nieprzekraczalny termin. Manchester City poznał warunki sprowadzenia gwiazdy Fot. IMAGO / Gribaudi/ImagePhoto
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Fabrizio Romano

Sprawy nabierają tempa. Manchester City pomimo wydania blisko 200 milionów euro wciąż poszukuje letnich wzmocnień. Wicemistrzowie Anglii wierzą, że lukę po Rodrim, który najpewniej odejdzie do FC Barcelony, może zapełnić Enzo Fernández. Chelsea stawia jednak zaporowe warunki - przekazał Fabrizio Romano.

Po dwóch kolejnych sezonach bez mistrzostwa Premier League na Etihad Stadium trwają wielkie prace. Budowana jest drużyna mająca odzyskać tytuł, już pod wodzą Enzo Mareski.

W trwającym okienku transferowym „Obywatele” sięgnęli już po Elliota Andersona, Mathysa Detourbeta czy Jeremy'ego Mongę, ale wciąż im mało. Można stawiać dolary przeciw orzechom, że sprowadzą kolejnych graczy, tym bardziej że za chwilę na Camp Nou może przenieść się ich lider - Rodri.

Władze ekipy z Manchesteru chcą szybko wypełnić lukę, jaką pozostawi odejście świeżo upieczonego mistrza świata. Chcą to zrobić rękami (a w zasadzie nogami) Enzo Fernándeza. Nie będzie to takie łatwe.

Fabrizio Romano podał nowe wieści dotyczące ewentualnej transakcji między City i Chelsea. Klub ze stolicy Anglii postawił sprawę bardzo jasno, ale nie jest to dobra wiadomość dla potencjalnych kupców.

„The Blues” chcą wyjaśnić przyszłość pomocnika do piątku 14 sierpnia, a konkretnie godziny 17:00 czasu brytyjskiego. Tylko do tej daty będzie można składać oferty za Argentyńczyka.

Propozycje muszą natomiast opiewać na określoną kwotę. Mowa tu aż o 120 milionach funtów (około 140,54 miliona euro). Gdyby „Obywatele” wyłożyli na stół taką sumę, pobiliby swój rekord transferowy po raz drugi tego lata. Przypomnijmy, że Anderson kosztował 135 milionów euro.

Teraz wszystko zależy od decyzji zespołu z Etihad Stadium. Jeżeli City nie zdecyduje się na spełnienie żądań Londyńczyków, będzie musiało szukać następcy Rodriego gdzie indziej.