POTWIERDZONE: Pogoń Szczecin może dostać za niego siedem milionów euro plus procent

2026-02-17 09:03:09; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
POTWIERDZONE: Pogoń Szczecin może dostać za niego siedem milionów euro plus procent Fot. Marcin Jasinski | Arena Akcji
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: BBC Sport

Rozmawiając z BBC Sport, Tan Kesler opowiedział o dołączeniu przez siebie do Pogoni Szczecin. Działacz potwierdził również kwotę transferu wychodzącego z udziałem Adriana Przyborka.

Szkolący się w przeszłości w SAS-ie Sianów oraz Bałtyku Koszalin Adrian Przyborek, chociaż swego czasu był bardzo blisko dołączenia do Lecha Poznań, wybrał Pogoń Szczecin. To w jej szeregach skrzydłowy zadebiutował na poziomie Ekstraklasy, a do zimy wziął udział w 83 spotkaniach pierwszej drużyny „Dumy Pomorza”, notując pięć trafień i 13 asyst.

Kilka tygodni temu na tapecie pojawił się temat przenosin 19-latka do Włoch i ruch został zrealizowany. Na angaż młodego Polaka zdecydowało się SS Lazio. Nastolatek jeszcze nie zadebiutował w nowych barwach, ale pojawił się na ławce rezerwowych w spotkaniach Serie A.

Tomasz Włodarczyk informował o podstawie na poziomie 4,5 miliona euro plus około 2,5 miliona w bonusach i jeszcze 20 procentach od zysku z następnej przeprowadzki Przyborka.

Z medialnymi kwotami bywa różnie, ale tym razem została ona potwierdzona przez Tana Keslera.

- Lubię rozwijać zawodników i filozofie piłkarskie. Nasza filozofia jest taka sama jak w Hull - grać w odpowiedni futbol, rozwijać jednego zawodnika na sezon i sprzedawać. Właśnie sprzedaliśmy talent do Lazio - Adriana Przyborka, który miał problemy z minutami przed naszym przyjściem. Dzięki naszej filozofii się rozwinął. Sprzedaliśmy go za 4,5 milionów euro w łącznym pakiecie o wartości siedmiu milionów euro i dużym procentem z kolejnego transferu - powiedział wiceprezes Pogoni w rozmowie z BBC Sport.

Zakładając optymistyczny scenariusz i dobrą postawę Przyborka w Rzymie na siedmiu milionach może się więc nie skończyć.

***
Jeszcze jakiś transfer Pogoni Szczecin? Trener nie wykluczył