POTWIERDZONE: Reprezentant Polski mógł zmienić klub w Deadline Day

2026-09-01 23:16:23; Aktualizacja: 3 dni temu
POTWIERDZONE: Reprezentant Polski mógł zmienić klub w Deadline Day Fot. FotoPyK
Jan Chromik
Jan Chromik Źródło: Meczyki.pl

Venezia FC chciała sprowadzić do siebie Filipa Rózgę - na antenie kanału Meczyki.pl potwierdził to Daniel Weber z agencji INNfootball, która odpowiada za interesy 20-latka. Sturm Graz odrzucił ofertę Włochów, co nie przeszkadza reprezentantowi Polski - nie był to dla niego interesujący kierunek.

Przed rokiem Cracovię na Sturm Graz zamienił Filip Rózga - Austriacy wyłożyli na niego wówczas dwa miliony euro. Okazało się to trafną decyzją - w poprzednim sezonie zapisał on na swoim koncie trzy bramki i dwie asysty w 31 występach, a także doczekał się pierwszych czterech występów w reprezentacji Polski.

Statystyki być może miałby jeszcze lepsze, gdyby nie uraz mięśniowy, z którym zmaga się od połowy kwietnia. Problemy zdrowotne nie były jednak problemem dla Venezii FC, która tego lata chciała sprowadzić go do siebie - w ostatni dzień okna transferowego beniaminek Serie A miał zaoferować wypożyczenie z obowiązkiem wykupu, co łącznie kosztowałoby go aż siedem milionów euro. Mistrz Austrii odrzucił jednak tę ofertę.

Z tego powodu Rózga płakać nie będzie - Daniel Weber z agencji INNfootball, która odpowiada za interesy 20-latka, na antenie kanału Meczyki.pl potwierdził zainteresowanie Venezii i zaznaczył, że nie był to atrakcyjny kierunek dla jego podopiecznego.

- Ten temat przewijał się już od jakiegoś czasu, bo zainteresowanie tym piłkarzem było już pod koniec poprzedniego sezonu. (…) Mówiąc szczerze, to nie jest propozycja, która dla nas jest interesująca. Nie walczyliśmy o to, bo nie podobała nam się pozycja, na której Venezia widzi Filipa - powiedział Weber.

- Uważam, że to nie jest piłkarz, którego można w piłce europejskiej budować na pozycji wahadłowego. Oni chcieli go profilować na lewym wahadle, a my mamy inną optykę na jego karierę. Bardziej skłaniamy się ku klubom, które widzą go w systemie 4-3-3 jako piłkarza ofensywnego na prawym skrzydle, schodzącego do środka z dryblingiem na lewą nogę lub jako fałszywą „dziesiątkę” - rozwinął agent.