Poza zasięgiem Lecha Poznań. Chcą pięć milionów euro

2026-08-11 09:51:44; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Poza zasięgiem Lecha Poznań. Chcą pięć milionów euro Fot. IMAGO / Photo Players Images
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Alvaro De La Rocha [X]

Lech Poznań od dłuższego czasu monitorował rynek środkowych pomocników. W pewnym momencie mocniej zainteresował się Kervinem Arriagą. Mistrz Polski nie miał jednak żadnych szans na sfinalizowanie tego ruchu. Levante twardo stoi przy swoim i żąda za Honduranina pięć milionów euro - zapewnia Alvaro De La Rocha.

Lech już w styczniu poszukiwał nowego środkowego pomocnika. To wtedy właśnie z przenosinami na Bułgarską połączono bardzo ciekawego kandydata. 

Na liście „Kolejorza” znalazł się urodzony w Puerto Cortés Kervin Arriaga. Mowa o piłkarzu, który podczas minionej kampanii grał regularnie w LaLidze dla Levante (27 występów, trzy gole, trzy asysty). Umowa Honduranina obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.

Luis Palma potwierdził, że jego kolega z kadry znalazł się w orbicie zainteresowań Lecha. 

- Chciałbym otworzyć drzwi dla większej liczby zawodników (z Hondurasu - red.) w Polsce. Mam nadzieję, że każdego dnia będą pytać mnie o kolejnych. Mam nadzieję, że Kervin mnie nie zabije, ale zapytano mnie o niego w drużynie - ważne jest, by pytano o zawodników z Hondurasu - przyznał atakujący mistrza Polski podczas czerwcowego wywiadu dla rodzimych mediów.

Wiadomo, czemu temat transferu Arriagi do Lecha nigdy się nie rozwinął.

Levante uparcie tkwi przy swoim. Chce za 28-latka pięć milionów euro. Z tego powodu opory przed wystosowaniem oferty ma między innymi Celta Vigo. 

Co istotne, aż 25 procent zysku z transferu pomocnika zagwarantował sobie Partizan FK. To tłumaczy, skąd taka wycena klubu z Walencji.