Prezes był, prezesa nie ma. Rezygnacja w klubie I ligi po sześciu dniach [OFICJALNIE]

2026-06-18 10:18:04; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Prezes był, prezesa nie ma. Rezygnacja w klubie I ligi po sześciu dniach [OFICJALNIE] Fot. Piotr Front / Shutterstock.com
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Stal Mielec

Do kompletnie niespodziewanego zwrotu akcji doszło w Stali Mielec. Z funkcji prezesa zarządu pierwszoligowca ustąpił nagle Jacek Cyganowski.

Stal ogłosiła nominację Cyganowskiego na zaszczytny urząd 12 czerwca 2026 roku. W nowej roli zdążył już udzielić pierwszych wywiadów. Opowiadał między innymi o planach dotyczących budżetu na następny sezon oraz prognozował dalszą przyszłość klubu.

Nie minął tydzień, a w podkarpackim mieście dojdzie do następnej zmiany. W autorskim komunikacie podanym przez media klubowe działacz oznajmił, że za jego odejściem stoją względy zdrowotne, a pogłoski o konflikcie czy trudnej współpracy w klubie są nieprawdziwe.

„Szanowni Państwo, Drodzy Kibice FKS Stal Mielec,

z przykrością informuję, że z przyczyn zdrowotnych nie będę mógł pełnić funkcji Prezesa Zarządu FKS Stal Mielec S.A.

[...] Niestety, obecna sytuacja zdrowotna nie pozwala mi wykonywać tych obowiązków z pełnym zaangażowaniem i na poziomie, którego wymaga taka odpowiedzialna funkcja. Mając na uwadze dobro Klubu oraz szacunek wobec całej społeczności Stali Mielec, uważam, że moja decyzja jest w obecnych okolicznościach najbardziej odpowiedzialna i uczciwa.

Jednocześnie stanowczo zaprzeczam nieprawdziwym doniesieniom medialnym sugerującym, że moja decyzja ma jakikolwiek związek z konfliktem lub niewłaściwą współpracą z Panem Krzysztofem Kapinosem, Przewodniczącym Rady Nadzorczej FKS Stal Mielec S.A. Współpraca ta miała charakter profesjonalny i rzeczowy, była oparta na wzajemnym szacunku oraz trosce o dobro Klubu” - czytamy we fragmencie oświadczenia.

Cyganowski napisał ze Stalą dłuższą historię o wiele wcześniej. To jej wychowanek, były piłkarz, trener młodzieży i dyrektor akademii. Uczestniczył w odbudowie klubu po jego upadku i przez lata pozostawał jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci mieleckiego środowiska piłkarskiego.