Przemysław Wiśniewski zabrał głos po remisie z Nigerią. „Przeciwnik nie stworzył dużego zagrożenia”

2026-06-03 23:31:26; Aktualizacja: 6 dni temu
Przemysław Wiśniewski zabrał głos po remisie z Nigerią. „Przeciwnik nie stworzył dużego zagrożenia” Fot. Robert Skalski / Shutterstock.com
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: TVP Sport

Reprezentacja Polski zremisowała w meczu towarzyskim z Nigerią. Po końcowym gwizdku przed kamerami TVP Sport stanął zdobywca bramki, Przemysław Wiśniewski.

Zakończone właśnie zgrupowanie upłynęło reprezentacji Polski pod znakiem zdecydowanie spokojniejszej atmosfery. Brak awansu na Mistrzostwa Świata dał selekcjonerowi Janowi Urbanowi możliwość sprawdzenia kilku nowych zawodników oraz przetestowania różnych wariantów taktycznych.

W pierwszym spotkaniu towarzyskim z Ukrainą „Biało-Czerwoni” musieli uznać wyższość rywali, natomiast w środowy wieczór na Stadionie Narodowym zdołali rzutem na taśmę zremisować z Nigerią. Bramkę na wagę remisu w doliczonym czasie gry zdobył Przemysław Wiśniewski.

- Nigdy nie mam przygotowanej cieszynki, bo za dużo nie strzelam (śmiech). Bardzo się cieszę, że zdobyłem pierwszą bramkę dla reprezentacji - przyznał defensor.

- Wiedzieliśmy, że Nigeria to rywal bardzo mocny pod względem fizycznym, więc musieliśmy zachować jeszcze większą koncentrację niż w meczu z Ukrainą. Tamto spotkanie... wiadomo, jak było. Niektórzy wrócili po trzech dniach z wakacji. To też nie jest łatwe wejść w rytm meczowy, kiedy poszczególni zawodnicy mieli dziesięć dni wolnego. Odbyliśmy kilka mikrocyklów i w meczu z Nigerią mogliśmy pokazać ciut więcej. Więcej zaangażowania, więcej zgranych akcji, pracy w defensywie - wymienił.

- W pierwszej połowie rywal, oprócz sytuacji bramkowej, nie stworzył sobie okazji. Już po meczu z Ukrainą wiedzieliśmy, jak mamy w takich sytuacjach kryć i sobie to analizowaliśmy, a znowu w ten sposób straciliśmy bramkę. Myślę, że w następnych meczach też będzie trzeba się na tym mocno skoncentrować - zauważył.

- Przeciwnik nie stworzył dużego zagrożenia. Chcieli uciekać za plecy, grać dłuższą piłkę, więc musieliśmy być skoncentrowani i nisko na nogach, gotowi do doskoku. Straciliśmy dwie bramki, ale jeśli chodzi o cały aspekt defensywny, to mogę powiedzieć, że był on o wiele lepszy niż w meczu z Ukrainą - podsumował.

Reprezentacja Polski kolejny mecz rozegra dopiero we wrześniu. Wówczas w Lidze Narodów podejmie Bośnię i Hercegowinę.