PSG chce zapobiec nieszczęściu. Nowy bramkarz na radarze

2026-06-03 08:46:03; Aktualizacja: 4 dni temu
PSG chce zapobiec nieszczęściu. Nowy bramkarz na radarze Fot. Marco Iacobucci Epp / Shutterstock.com
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: L’Équipe

PSG rozpoczęło poszukiwania nowego bramkarza. Mistrzowie Europy zainteresowali się Diogo Costą z FC Porto. Powodem jest niepewna przyszłość Lucasa Chevaliera, który nie chce odgrywać roli rezerwowego, a także brak pełnego zaufania do Matwieja Safonowa - pisze „L’Équipe”.

Paris Saint-Germain poprzedniego lata sprowadziło Lucasa Chevaliera z Lille. Na Parc des Princes myślano, że to odpowiedni zawodnik do rywalizacji o miejsce między słupkami z Matwiejem Safonowem. Ba, upatrywano go nawet jako godnego następcę Gianluki Donnarummy.

Wyszło jednak tak, że już początek sezonu dla nowego nabytku nie był udany. Popełniał on błędy, które odbijały się na jego pozycji w zespole. Mniej więcej w środku kampanii trener Luis Enrique bardziej przekonał się do konkurującego z nim Rosjanina.

Choć Safonow przerastał 24-latka umiejętnościami i pewnością siebie, władze PSG nie darzą go największym zaufaniem. Padają podejrzenia, że na dłuższą metę nie stanowi on solidnej gwarancji na bycie klasową „jedynką” z prawdziwego zdarzenia.

Dlatego też dwukrotni zdobywcy Pucharu Europy, aby uniknąć zapaści i zabezpieczając się przed ewentualnym odejściem Chevaliera, zaczęli analizować rynek bramkarzy. Według wspomnianego dziennika na przyciągającego uwagę kandydata wyrósł Diogo Costa.

To wchodzący w punkt kulminacyjny kariery podstawowy golkiper nie tylko FC Porto, ale i reprezentacji Portugalii. Przed latem wiązano go nawet z przejściem do Manchesteru United. Tym razem pojawia się szansa, aby pierwsza zmiana klubu dokonała się na rzecz Paryżan.

Tylko w minionym sezonie kolega z szatni Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego popisał się 26 czystymi kontami w 49 występach. Na krajowym podwórku sięgnął już po wiele trofeów, w tym trzy tytuły mistrzowskie i cztery Puchary Portugalii.

„Smoki” z pewnością tanio wychowanka nie sprzedadzą. Umowa między stronami obowiązuje do połowy 2030 roku.